Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jan Pospieszalski,
13.06.2014 19:58

List do genderystek, gejów i tęczowego towarzystwa

Inwazja deprawacji przyniosła odwrotne rezultaty. Jak grzeyby po deszczu pojawiają się opracowania, książki, strony www demaskujące plany genderowej przebudowy społecznej.

Inwazja deprawacji przyniosła odwrotne rezultaty. Jak grzeyby po deszczu pojawiają się opracowania, książki, strony www demaskujące plany genderowej przebudowy społecznej.

Szanowne socjolożki, psycholożki, stereotypo-dekonstruktorki, geje, lesbijki, biseksy, transwestyci operowani i tylko sądowi. Chciałem przekazać Wam wyrazy współczucia. Od kilku tygodni macie namacalne dowody na to, o czym mówimy i piszemy stale. Polacy nie poddają się Waszym pomysłom. Zainstalowanie w naszym kraju cywilizacji kopulacyjnej idzie Wam, jak po grudzie. Ostatnio tramwaj przebudowy społecznej wyhamował tak gwałtownie, że pewnie wszyscy znaleźliście się na plecach motorniczego. Pomijając tych, którzy nawet z tak gwałtownego cielesnego zbliżenia potrafią czerpać przyjemność, większość pewnie czuje się poobijana. Wyborcza porażka Europy Plus i Twojego Ruchu pokazała, że Polska nie chce być tęczowa. Nawet głupia tęcza na placu Zbawiciela stoi tylko dzięki wzmożonej ochronie i kosztownym systemom przeciwpożarowym. Zainwestowane zagraniczne pieniądze i energia w projekty modernizacji obyczajowej i edukacji seksualnej wywołały społeczny opór porównywalny z akcją „Ratuj maluchy”. 1 czerwca w 120 miastach setki tysięcy Polaków wzięły udział w Marszach dla Życia i Rodziny. Rodzice w obronie dzieci zorganizowali szeroką akcję informacyjną stop-seksualizacji.pl. Prezentacje-szkolenia odbyły się już we Wrocławiu, a w ostatnią niedzielę w kilkunastu parafiach w Warszawie i okolicy. Jak grzyby po deszczu pojawiają się publikacje, opracowania, albumy, strony www demaskujące Wasze plany. W tym tygodniu do księgarń trafia znakomita książka Marzeny Nykiel „Pułapka gender”, ukazująca kulisy wojny, jaką prowadzicie przeciw naszej cywilizacji. Ponadto zaliczyliście bolesną wizerunkową wpadkę, gdy okazało się, jak wielką atencją Wasi ulubieńcy, ks. Boniecki i ks. Lemański, darzą towarzysza generała Jaruzelskiego. W miejsce europejskiej, wyluzowanej twarzy pokazali tęsknotę za zatęchłym kacapskim zamordyzmem.

Ale chyba najbardziej boli Was zdrada ministry Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz. Tyle rozpoczętych światłych projektów, a tu nagle porażka! Nie potrafiła nawet dopilnować przyjęcia przez sejm Konwencji Rady Europy. A przecież ten dokument ma być taranem do walki z rodziną, tradycją, stereotypowymi rolami płci, a przede wszystkim ma wprowadzić gender na wszystkie szczeble edukacji. Zostawiła Was i uciekła do Parlamentu Europejskiego. Wielką misję rewolucji społecznej zamieniła na euro-diety. Pokazała Wam, ile jesteście dla niej warci. Pozostaje wam chyba tylko Kluzik-Rostkowska, ale z nią nie planowałbym nic na poważnie – zapytajcie zresztą Pawła Kowala lub Pawła Poncyliusza.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane