Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Joanna Lichocka,
09.09.2013 07:14

Element antysocjalistyczny

Znów powróciła znana od dawna retoryka agresji i pomówień – grzmi Kancelaria Prezydenta, a wtórują jej oprócz grona polityków PO sprawdzeni funkcjonariusze medialni i pluszaki premiera. Ta retoryka to oczywiście wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego. Zda

Znów powróciła znana od dawna retoryka agresji i pomówień – grzmi Kancelaria Prezydenta, a wtórują jej oprócz grona polityków PO sprawdzeni funkcjonariusze medialni i pluszaki premiera. Ta retoryka to oczywiście wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego. Zdaniem prezydenta to powrót do wizerunku polityka demolującego ustrój polityczny państwa polskiego. Zwłaszcza to ostatnie zabrzmiało znajomo – dawno temu mówiono o podstawach socjalistycznej ojczyzny i niewzruszonych sojuszach, w które elementy antysocjalistyczne opłacane przez rewizjonistów i imperialistów próbowały uderzać właśnie swoją retoryką. Jarosław Kaczyński jako dawny element antysocjalistyczny dziś uderza znów – mówi, że prof. Nałęcz był w PZPR! I minister Koziej też. Albo że Bronisław Komorowski wspierał WSI i że w normalnym kraju nie dałby rady zrobić takiej kariery politycznej. Byli? Owszem. Bronił? Tu już trzeba przypominać fakty prezydentowi, bo najwyraźniej nie pamięta. Czy byłby prezydentem? – niech każdy, przysłuchując się wystąpieniom lokatora Belwederu, oceni sam. Ale tak czy owak wywiady prezesa PiS‑u to nic innego, jak antysocjalistyczna, zimnowojenna retoryka imperialistyczna. Prawda?

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej