Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Terlikowski,
27.07.2013 08:12

Katolicy nie mogą się bać

Udało się zablokować hucznie reklamowany tzw. seksmaraton, który miał się odbyć w jednym z warszawskich klubów. To kolejny przykład na to, że wierzący w katolickie zasady Polacy, jeśli tylko chcą i się pokażą, mogą blokować patologiczne inicjatywy w

Udało się zablokować hucznie reklamowany tzw. seksmaraton, który miał się odbyć w jednym z warszawskich klubów. To kolejny przykład na to, że wierzący w katolickie zasady Polacy, jeśli tylko chcą i się pokażą, mogą blokować patologiczne inicjatywy w naszej przestrzeni publicznej. Wystarczy tylko, żeby mieli odwagę wyrazić swój sprzeciw i nie bali się działać. Niestety zbyt często niezgoda polskich katolików ma charakter incydentalny. Tymczasem chodzi o to, żeby przybrała formę trwałego zaangażowania społecznego. Jest to wręcz konieczne, bowiem współczesna kultura, w różnych jej przejawach, jest niezgodna już nie tylko z religią, ale i najbardziej elementarnymi intuicjami moralnymi człowieka. Bez zaangażowania społecznego katolików, a także ludzi, którzy choć niewierzący, uznają istnienie trwałych wartości, degeneracja będzie postępowała. Kultura zostanie oddana agresywnej i groźnej mniejszości, która potrafi za to głośno wrzeszczeć.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE