Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Grzegorz Wszołek,
14.03.2013 08:19

Olbrychski nadaje

Daniel Olbrychski, jak przystało na celebryckiego pieszczocha, znów się mądrzy. Po otrzymaniu tytułu honoris causa na Uniwersytecie w Opolu i gratulacjach od Adama Michnika oraz prezydenta Bronisława Komorowskiego poczuł się zobowiązany – w obliczu n

Daniel Olbrychski, jak przystało na celebryckiego pieszczocha, znów się mądrzy. Po otrzymaniu tytułu honoris causa na Uniwersytecie w Opolu i gratulacjach od Adama Michnika oraz prezydenta Bronisława Komorowskiego poczuł się zobowiązany – w obliczu niezłych notowań PiS – do wyjawienia strasznych grzechów tej partii we „Wprost”: „Widocznie społeczeństwo polskie tęskni za bolszewizmem. [...] I za chwilę poszło. Kajdanki, rozszalały IPN i żadnych gospodarczych posunięć”. Akurat kajdanki używane są dziś częściej niż za „koszmarnej” IV RP, zaś gospodarcze posunięcia obecnej władzy są, o zgrozo, krytykowane. Ale jak wiemy – Olbrychski to kolejny celebryta, który nie ma nic do powiedzenia, ale musi zabłysnąć po „właściwej stronie”. Tej europejskiej, postępowej. A robi to, jak umie – czyli posługując się inwektywami wobec myślących inaczej niż on. 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane