Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz P. Terlikowski,
06.02.2013 18:21

Czym skorupka za młodu...

Kamień młyński do szyi chciał przywiązywać Jezus tym, którzy gorszą najmniejszych. I metaforę tę spokojnie można zastosować wobec autorów i wydawców książeczki dla dzieci, w której propaguje się jako normę najróżniejsze formy patologii rodzinnej.

Kamień młyński do szyi chciał przywiązywać Jezus tym, którzy gorszą najmniejszych. I metaforę tę spokojnie można zastosować wobec autorów i wydawców książeczki dla dzieci, w której propaguje się jako normę najróżniejsze formy patologii rodzinnej. Trzeba bowiem powiedzieć zupełnie jasno: z perspektywy dobra dziecka rozwód rodziców, posiadanie dwóch domów czy dwóch mamusi (i geja, który jest tylko dawcą spermy) jest szkodliwą patologią, cierpieniem zadawanym dziecku w imię wygody czy przyjemności rodziców. Opowieści o korzyściach z posiadania dwóch rowerków czy rodziców tej samej płci nie mogą tego przesłonić. Książka, która próbuje to zaciemnić, choć może poprawić samopoczucie rodzicom, to jednocześnie może zatruć kolejne pokolenia Polaków. I taki jest jej cel. Ukształtować dzieci na nieodpowiedzialnych i skupionych wyłącznie na sobie dorosłych.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej