Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Grzegorz Wszołek,
13.12.2012 11:45

Spóźniona reakcja Sikorskiego

Minęło dwa i pół roku od 10 kwietnia  2010 r., a minister Sikorski prosi Unię Europejską o mediację w sprawie ściągnięcia do Polski wraku tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskiem. Trudno o większy dowód na kapitulację rządu. Opozycja i media,

Minęło dwa i pół roku od 10 kwietnia  2010 r., a minister Sikorski prosi Unię Europejską o mediację w sprawie ściągnięcia do Polski wraku tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskiem. Trudno o większy dowód na kapitulację rządu. Opozycja i media, od początku zajmujące się tematyką katastrofy, już dawno wskazywały na brak zdecydowanej reakcji polskich władz. Wrak samolotu rdzewieje w Rosji, nie mamy dostępu do dowodów. I nawet chciałbym pochwalić ministra Sikorskiego za słowa o „polskiej własności”, jaką niewątpliwie są szczątki Tu-154M. Problem tylko w tym, że kilka miesięcy temu szef MSZ mówił, iż będzie to jedynie „pomnik” upamiętniający ofiary tragedii, a więc żaden materiał dowodowy w śledztwie. Do znudzenia można przypominać, ile razy słyszeliśmy też publiczne obietnice premiera i samego Sikorskiego, jakoby wrak już miał wracać do Polski. Teraz wypada zapytać, co takiego jest w tym wraku, że minister angażuje Unię Europejską, by przekonała do jego zwrotu nadal nieugiętą Rosję.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE