Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin Herman,
09.11.2018 14:00

11 listopada – dwie perspektywy

11 listopada to we Francji, Wielkiej Brytanii, Australii, Kanadzie, Niemczech, Belgii, we Włoszech, częściowo w USA jedna z najważniejszych dat, ale z innego powodu niż dla nas. Uroczystości tego dnia mają tam charakter swego rodzaju Zaduszek.

I wojna światowa była wielką tragedią z ich punktu widzenia. Zginęły miliony młodych ludzi. Na Zachodzie panuje przekonanie, że wielka wojna była wielkim nieszczęściem także dlatego, że zniszczyła postępowy, poukładany świat. Dla Rosji to początek końca imperium carskiego i początek strasznej wojny domowej. Dla nas zaś i innych krajów Europy Środkowej 1918 to chwalebny rok, w którym odzyskaliśmy wolność. Oni świętują stulecie hekatomby i apokalipsy, my stulecie wolności. To tkwi głęboko w zbiorowej pamięci i kulturze politycznej wschodu i zachodu Europy oraz ma duże konsekwencje także współcześnie.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane