Jesienią 2023 roku, podczas pościgu za grupą migrantów w Puszczy Białowieskiej, żołnierz Wojska Polskiego przypadkowo postrzelił obywatela Syrii. Zdaniem ekspertów - użyta broń miała wady konstrukcyjne. Obrona z kolei podkreśla, że żołnierz działał w ramach ochrony granicy państwowej. Pomimo tego - żołnierz usłyszał zarzuty karne, zaś poszkodowany Syryjczyk, obecnie mieszkający w Polsce, domaga się... odszkodowania. Obcokrajowiec, który został przetransportowany z Moskwy przez Mińsk do Polski, jest reprezentowany przez mec. Piotra Zemłę, przewodniczącego rady nadzorczej TVP w likwidacji. "Żołnierz nie może się bać prokuratora bardziej niż agresora na granicy. A rząd, który na to pozwala, nie ma moralnego prawa mówić o bezpieczeństwie Polski" - komentuje były szef MON, Mariusz Błaszczak.