Węgierski kanał informacyjny M1 wstrzymał we wtorek nadawanie po wejściu nowego, tymczasowego kierownictwa MTVA.
Zamiast ramówki widzowie M1 zobaczyli na ekranie komunikat o treści: „Media publiczne nie mogą kłamać. Przepraszamy za to, że przez lata to robiły. Media państwowe przechodzą obecnie reorganizację, aby w przyszłości mogły być niezależne i wiarygodne. Serwis informacyjny zostaje tymczasowo zawieszony. Prosimy o cierpliwość”.
Przypomina to mocno sytuację, jaka nastała w Polsce po przejęciu władzy przez koalicję 13 grudnia.
Dzisiaj rano zatrzymano na Węgrzech prawicowego blogera Istvana Szakacsa. Jak podaje portal Mandiner, ok. 6.00 rano do domu Szakacsa weszło siedmiu policjantów, mężczyznę zatrzymano, a mieszkanie przeszukano.
Blogerowi postawiono zarzut przygotowania aktu terrorystycznego, jednak jak wskazuje polityk Fideszu, Peter Takacs, prawdziwym powodem miałby być komentarz wideo nagrany przez Szakacsa, na którym mówi do premiera Petera Magyara, że informacja o możliwym aresztowaniu byłego premiera Viktora Orbana może sprawić, że setki tysięcy ludzi wyjdą na ulice.
"Tyrania osiągnęła nowy poziom. Policja zatrzyma cię, jeśli ośmielisz się skrytykować premiera. Dzisiaj on, jutro ty. Nie pozwól, żeby to się stało"
- skomentował informacje o zatrzymaniu Szakacsa Viktor Orban.
Przed południem w środę Szakacs przekazał w mediach społecznościowych, że został wypuszczony przez służby.
W czwartek Fidesz, partia Orbana, organizuje w Budapeszcie demonstrację antyrządową.
Wczoraj zamach na węgierskie media. Dziś pojmanie dziennikarza za krytykę rządu.
— Monika Borkowska (@monikaborkow1) July 8, 2026
Coraz ciekawiej robi się na Węgrzech.
❗️”Dziś on, jutro ty” – Viktor Orbán również zareagował na aresztowanie Istvána Szakácsa
„Rządy autorytarne weszły na nowy poziom; policja będzie teraz… pic.twitter.com/WECMYXbPUb