Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Sakiewicz ocenia atak na TV Republika. "Wygląda to na celowe nakręcanie represji"

Prezes TV Republika Tomasz Sakiewicz pokusił się o ocenę sytuacji dotyczącej akcji, której ofiarą padła jego stacja i dziennikarze z nią związani. "Przynajmniej niektóre z tych działań nie byłyby możliwe bez wsparcia kierownictwa MSWiA" - stwierdził.

Dziennikarze Telewizji Republika i innych mediów Strefy Wolnego Słowa padli ofiarą nękania. Fałszywe alarmy o terrorystach, samobójstwie czy potrzebie pilnej pomocy sprawiały, że służby wchodziły do ich domów. Kulminacyjny moment nastąpił, gdy policjanci bez oznaczeń identyfikacyjnych weszli do mieszkania Tomasza Sakiewicza, gdzie mieści się również pomieszczenie redakcji. Skuli kajdankami asystentkę Sakiewicza, panią Aleksandrę. Na nagraniu, które zamieścił prezes Republiki widać, że nie chcą się wylegitymować i mają na sobie emblematy... z komisariatu w Poczesnej w województwie śląskim.

Władze ogłosiły zatrzymanie w tej sprawie 53-latka, lecz mimo to ataki nie ustały. Ich ofiarą padł też były szef BBN Sławomir Cenckiewicz, do którego w nocy ktoś zamawiał pizzę. Ostatecznie policja stwierdziła, że zatrzymany nie ma z tym nic wspólnego, gdyż padł ofiarą kradzieży tożsamości i też jest pokrzywdzonym. Sprawcy pozostają nieznani.

Trzy dni od tych wydarzeń komentarzem w tej sprawie podzielił się prezes Republiki Tomasz Sakiewicz.

Od pierwszych godzin na szczytach władzy wiedziano, że odbywa się akcja rozsyłania nieprawdziwych alarmów o zagrożeniu terrorystycznym lub życia w naszym środowisku. Mail jako przykład fejków rozsyłało RCB do niskiej rangi urzędników np w ZUS. Mimo naszych wielokrotnych żądań, nie dostaliśmy tych maili a policjanci przyjeżdżający z interwencją twierdzili, że też ich nie znali. Odmówiono powołania jednego centrum reagującego na tą akcję co uruchomiło co najmniej kilkanaście niepotrzebnych interwencji. Interwencję podjęto w trzech przypadkach, dwukrotnie - w tym samym miejscu mimo ustalenia, że jest to fejk.

– skomentował Sakiewicz.

Jak dodał prezes Republiki, za drugim razem interwencje kończyły się przeszukaniem domu.

- Wygląda to na celowe nakręcanie represji przez kierujących na akcje. Usunięcie oznak identyfikujących z mundurów jest dowodem, że policjanci byli świadomi, że będą łamać prawo - stwierdził Sakiewicz. - Zatrzymanie osób, które powinny być pokrzywdzonymi jest próbą odwrócenia uwagi od prawdziwych sprawców - dodał.

Ostatni alarm bombowy z elementami rosyjskich słów z bardzo prymitywnym oskarżeniem polityka, który przynajmniej wspierał akcję dezinformacyjną, to ewidentna próba stworzenia fałszywego alibi i „szczepionki” na oczywiste wnioski. Przynajmniej niektóre z tych działań nie byłyby możliwe bez wsparcia kierownictwa MSWiA.

– podsumował Tomasz Sakiewicz.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Media