Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Prokuratura ściga ludzi związanych z wolnymi mediami. Sakiewicz: To przekracza granice szaleństwa tej władzy

- Szaleństwo tej władzy przekracza już to, co działo się pod koniec komunizmu, kiedy oni rzeczywiście nie wiedzieli, czy uciekać, czy wsadzać ludzi do więzienia - stwierdził prezes Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz, komentując ostatnie ruchy prokuratury wobec osób związanych z jego mediami. Tylko dziś informowaliśmy, że śledczy chcą postawić zarzuty Joannie Jenerowicz, prezes Fundacji Niezależne Media oraz dziennikarzowi stacji Strefy Wolnego Słowa Miłoszowi Kłeczkowi. Prezes Republiki wskazuje, że ściganych osób jest więcej.

Jak przekazaliśmy dziś na portalu Niezalezna.pl, Prokuratura Okręgowa w Legnicy chce postawić zarzuty Joannie Jenerowicz, prezes Fundacji Niezależne Media. Chodzi o zaangażowanie w działalność społeczną, edukacyjną i informacyjną, poprzedzającą referendum imigracyjne w 2023 roku.

Również dziś poinformowaliśmy, że redaktor Republiki Miłosz Kłeczek został wezwany w charakterze podejrzanego na przesłuchanie. Chodzi o wejście dziennikarzy do Prokuratury Krajowej w maju br., gdy wezwany na przesłuchanie został prezes Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz. Prokuratura podejrzewa, że mógł zostać "zakłócony mir domowy". 

Ściganych jest więcej

Wieczorem na antenie Republiki Sakiewicz oświadczył, że wezwanych osób jest więcej. - Prawdopodobnie w ciągu ostatnich kilku dni, z Prokuratury Krajowej wysłano zaproszenia do przedstawienia zarzutów czterem lub pięciu osobom — tak to szacujemy - oznajmił.

"Już szefowa Fundacji Niezależne Media, już Miłosz Kłeczek, który prowadzi ten program. Ja dostałem kilka takich wezwań z różnych prokuratur, więc pewnie tam też kryją się tego typu pomysły. Wiem też o innych kolegach, za których nie będę się wypowiadał, a którym wysyłają takie pisma i którym chcą postawić zarzuty"

– powiedział.

Według Sakiewicza, "szaleństwo tej władzy przekracza już to, co działo się pod koniec komunizmu, kiedy oni rzeczywiście nie wiedzieli, czy uciekać, czy wsadzać ludzi do więzienia".

Prezes Republiki podkreślił, że Kłeczek jest ścigany "za to, że wykonywał swoją pracę". - Albo w przypadku szefowej Fundacji Niezależne Media — za to, że pomogła zorganizować referendum na temat tego, czy Polacy chcą nielegalnych migrantów, czyli tych, którzy dzisiaj palą ulice Paryża, Berlina i Madrytu, gwałcą i rabują. I tylko dlatego, że pozyskała na ten cel dotacje i w całości je wydała, nie zarabiając na tym ani złotówki. Przeznaczyła te pieniądze na pomoc w organizacji referendum na ten temat - kontynuował.

"To przekracza wszelkie granice szaleństwa tej władzy"

– podkreślił.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Media