Jak informował dziś portal Niezalezna.pl, pełniący funkcję likwidatora w nielegalnie przejętej Polskiej Agencji Prasowej Marek Błoński pozwał naszego dziennikarza red. Tomasza Grodeckiego. Domaga się zapłaty 20 tysięcy złotych na Fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oraz publikacji przeprosin przez pół roku w mediach społecznościowych. Powodem pozwu jest otwarte mówienie przez Grodeckiego o bezprawnym i siłowym wejściu nowej władzy do mediów publicznych.
Sprawę na antenie Telewizji Republika skomentował prezes stacji red. Tomasz Sakiewicz. - Stajemy po stronie naszego dziennikarza, stajemy po stronie naszego komentatora tak, jak stajemy po stronie każdego z naszych pracowników - powiedział.
"W tej chwili mamy około 100 osób podanych do sądu z naszej redakcji w taki, czy inny sposób. Są ciągani po sądach przez osoby generalnie związane z obecnym obozem władzy. Do tego mamy kilka bardzo aktywnych śledztw prokuratorskich, o których wiemy, toczących się albo w sprawach dotyczących naszej stacji, albo w sprawach naszych dziennikarzy. Zmasowana wielka akcja połączona z próbą odebrania nam koncesji, połączona z próbą zastraszania reklamodawców"
– powiedział.
Jego zdaniem, władza obecnie przygotowuje się do wyborów. - Wiedzą, że w czasie kampanii wyborczej nie mogą nas zlikwidować, nie mogą nas uderzyć, bo to by miało fatalny efekt na wyborcach, w związku z tym chcą uderzyć w nas teraz - powiedział.
"Tak jak podstawowym celem w momencie kiedy dochodzili do władzy było przejęcie mediów publicznych - co było pewnie błędem z ich strony, bo nas zlekceważyli - tak teraz, na koniec swoich rządów, będą chcieli zlikwidować Republikę. I bardzo istotnym wątkiem są kwestie prawno-finansowe, czyli zagłodzić, zamęczyć, zadusić"
– oznajmił.
Jak stwierdził, rządzący zdają sobie sprawę, że inny sposób nie zadziała. - Bo mamy rozbudowany system nadawania, mamy rozbudowany system koncesji i jesteśmy w stanie w jakiejś mierze się przełączać, więc, jakby najpoważniejsze uderzenie, ma dotyczyć tego, żeby zabrać nam czas, związać nas różnymi działaniami w sądach, w prokuraturze, zastraszyć tych, których się da, a przede wszystkim zniszczyć nasze finanse - powiedział.
"To jest podstawowy cel tych działań, on jest już jasny, oni już nawet tego nie ukrywają. To, że różne ubeckie, post-ubeckie, neo-ubeckie ośrodki próbują uderzać w nasze zbiórki na przykład, czy ośmieszać, czy podważać ich wiarygodność, świadczy o tym, gdzie ich najbardziej boli, ponieważ naszym stabilnym źródłem finansowania, naszą podporą są państwo"
– zwrócił się do widzów.
Zaznaczył, że wobec mediów Strefy Wolnego Słowa widać obecnie wzmożenie "post-ubeckich" działań, a głównym celem władzy jest odciąć Polaków od informacji. - To jest ich najważniejszy cel, żeby w tej chwili to zrobić, bo jak wejdą w realną kampanię wyborczą już nie będą tego mogli zrobić. Dlatego ten moment jest krytyczny, sama kampania już im zwiąże ręce. Nie będą wtedy tego zrobić - powiedział.
#WPunkt | @TomaszSakiewicz: mamy wzmożenie postubeckich działań wobec naszych mediów - a cel jest jeden, odciąć Państwa od informacji. Ten moment jest krytyczny, bo jak wejdą w realną kampanię wyborczą już nie będą mogli tego zrobić. Sama kampania zwiąże im ręce. #włączprawdę… pic.twitter.com/awXtjSWpH2
— Telewizja Republika 🇵🇱 #włączprawdę (@RepublikaTV) January 29, 2026