Parę dni temu hiszpańska telewizja Antena 3 ujawniła dokument wysłany na początku marca do władz przez szefów centrum ds. alarmów zdrowotnych i nagłych wypadków, w którym ostrzegano, że zaraźliwość koronawirusa jest bardzo duża. Nie zważając na to, lewicowy rząd premiera Pedra Sancheza wręcz zachęcał Hiszpanów do udziału w feministycznych manifestacjach, które odbyły się 8 marca. W Madrycie w wiecu wzięło udział ponad 120 tys. kobiet, nie odwołano meczów piłkarskich. Teraz Hiszpanie mówią o zbrodniczym działaniu swoich władz i domagają się poniesienia odpowiedzialności przez rząd za te decyzje. Wbrew krążącym mitom po wprowadzeniu rygorystycznych ograniczeń Hiszpanie dostosowali się do zasad i ulice miast opustoszały. Po słowach Winnickiego możemy sobie wyobrazić decyzje ewentualnego rządu koalicji Konfederacja–PO.
Złote myśli Winnickiego
Obostrzenia wprowadzone przez rząd nie spodobały się liderowi Konfederacji Robertowi Winnickiemu, który oświadczył, że „setki tysięcy Polaków tracą pracę, a rząd wymyśla absurdalne regulacje – nie tędy droga!”. Może warto przypomnieć panu Winnickiemu to, co wydarzyło się w Hiszpanii.