Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
08.05.2020 07:33

Totalnie antydemokratyczna opozycja

W Polsce przez prawie pięć lat rządów PiS mówiliśmy o opozycji totalnej, czyli negującej każde działanie władzy, nawet jeśli było ono sensowne, nawet jeśli służyło państwu i nawet jeśli poparcie go mogło przysporzyć opozycji zysków medialnych. Choć zasada, że należy przeszkadzać w każdej sytuacji, obowiązywała, wydawało się, że jedno jest święte – muszą się odbywać wybory, bo tylko tak opozycja mogłaby przejąć władzę.

Ten nienaruszalny kanon polskiej polityki został ostatnio poważnie podważony. Okazuje się, że głównym celem niemal całej opozycji (o ile nie całej) stało się niedopuszczenie do wyborów, niezależnie od ich trybu i terminu. Powód jest oczywisty – społeczeństwo odwróciło się szczególnie od opozycji liberalno-lewicowej, której sytuacja z wyborów na wybory jest coraz gorsza i która ma coraz mniejszy zakres władzy, a opanowanie Senatu niewiele tu zmieniło. Wręcz przeciwnie, historia marszałka Grodzkiego może być gwoździem do trumny marzeń o odzyskaniu poparcia społecznego. Ujawnienie się zjawiska opozycji antydemokratycznej to groźna zapowiedź na przyszłość, bo ludzie ci są w stanie przy pomocy stanu wyjątkowego przekładać wybory albo w ogóle je uniemożliwić.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej