Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Czarnecki,
07.11.2020 07:15

Stany Zjednoczone po wyborach a Polska

Dwadzieścia lat temu republikanin George Walker Bush Jr. wygrał z demokratą Albertem Arnoldem Gorem Jr. dzięki zwycięstwu o włos na Florydzie, stwierdzonemu po powtórnym liczeniu głosów. Do dziś mówi się, że wtedy Al Gore pośpieszył się z gratulacjami dla prezydenta elekta.

Mimo podobieństw, bo Al ­Gore też był wiceprezydentem u Williama Jeffersona Clintona, jak Joseph Robinette Biden u Baracka Husseina Obamy, dziś ta amerykańska historia może mieć inne zakończenie: dzięki głosowaniu korespondencyjnemu zwycięzcą może być demokrata. Nie przesądzając wyniku wyborów, należy się zastanowić nad ich możliwymi konsekwencjami dla Polski – a to mnie jako polskiego polityka najbardziej interesuje. Wbrew pozorom nie zmieni się raczej polityka USA wobec Rosji. Ba, Bidena może być nawet bardziej sceptyczna niż Trumpa. Na pewno Biden ociepli relacje z Niemcami – gdy Trump, mimo niemieckich korzeni, starał się ograniczyć rolę RFN w Europie i także przez to grał na Polskę jako sojusznika USA numer 1 w UE. Można się spodziewać, że Biden ociepli też relacje z Unią oraz WHO, bardzo krytykowanymi dotąd przez Biały Dom. Wreszcie Trump nie ingerował w sprawy Polski, Biden zaś może mieć na to zakusy.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane