Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin Herman,
23.10.2020 14:00

Putin i Erdoğan, żywoty równoległe

Prezydenci Turcji Recep Erdoğan i Rosji Władimir Putin świetnie się rozumieją. Ale właśnie to podobieństwo sprawia, że ich kraje są coraz bardziej na kursie kolizyjnym. Obaj myślą o świecie w kategoriach stref wpływów, obaj dążą do odbudowy dawnych imperiów. Niektórzy mówią, że to tylko propaganda, sposób na utrzymanie władzy. Jednak zaangażowanie militarne Turcji i Rosji w różnych krajach jest faktem.

Putin i Erdoğan mają podobną mentalność, dlatego dotychczas zawsze umieli się porozumieć, dzielić wpływami i unikać otwartych konfliktów w Syrii czy Libii, gdzie praktycznie oba kraje są zaangażowane militarnie po przeciwległych stronach. Ba, Turcja i Rosja rozpoczęły w poprzednich latach nawet współpracę energetyczną (Turkish Stream) i wojskową (kupno przez Turcję rosyjskich zestawów S-400). Jednak nie da się tak bez końca, co pokazuje przykład Kaukazu. Turcja, wspierając Azerbejdżan przeciwko Armenii, powiedziała Rosji „sprawdzam” i na razie reakcja Rosji jest bardzo opieszała. Albo Rosja ustąpi Turcji, co byłoby dla niej upokorzeniem, albo pójdzie na otwarty konflikt, a to z kolei byłoby bardzo niebezpieczne i dla Rosji, i dla Turcji.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane