Takie wahania trudno wytłumaczyć racjonalnymi przesłankami. Tym bardziej że niektóre opierały się na zmanipulowanych informacjach przekazywanych do mediów. Często to właśnie artykuły prasowe miały cenotwórczą rolę w przypadku niektórych z tych spółek. Jeśli dodamy do tego, że akcjami przynajmniej jednej z nich obracał wpływowy dziennikarz ekonomiczny, to sprawa robi się bardzo wątpliwa. Dlatego śledczy powinni zakasać rękawy i wyjaśnić te dziwne wydarzenia, na których ktoś zarobił sporo pieniędzy, a ktoś inny – stracił.