Problem jednak w tym, że prezes Boniek nie lubi niewygodnych pytań, szczególnie tych o finanse – jego własne, jak również związku, którym kieruje. Bez odpowiedzi zatem pozostają (przynajmniej na razie) pytania o przychody, które dzięki PZPN osiąga bydgoska firma jego brata, o karierę sędziowską jego bratanka, związki z bukmacherami, menedżerami piłkarskimi oraz generalnie o politykę finansową związku. Rozpieszczony przez dziennikarzy sportowych Zbigniew Boniek nie przywykł do tego, by ktoś mógł oczekiwać od niego czegoś więcej niż tylko mniej lub bardziej błyskotliwych komentarzy dotyczących piłki nożnej. Tymczasem kierowany przez niego związek jest od pięciu lat w dużej mierze finansowany przez grupę Lotos kontrolowaną przez skarb państwa. Powinniśmy zatem móc wiedzieć, na co poszło grubo ponad 100 mln zł przekazanych przez tę firmę.
Prezes PZPN i trudne pytania
Jesienią tego roku Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, po ośmiu latach przestanie sprawować swoją funkcję. Czas więc na podsumowanie jego działalności.