Potrzeba szybko ministra, który będzie sprawował urząd przez dłuższy okres i który będzie miał silne wsparcie polityczne, bo decyzje, jakie będą podejmowane wobec Białorusi, mogą ukształtować znaczną część polskiej polityki wschodniej. Do tego oczywiście nie nadawał się, bez względu na kompetencje, ustępujący minister, bo nikt poważnie nie traktuje deklaracji ministra, który ma odejść za dwa, trzy tygodnie. Trzeba liczyć na to, że nominacja na szefa resortu, niezależnie od rekonstrukcji rządu, nastąpi w ciągu najbliższych dni, a może nawet godzin. Białorusini, podobnie zresztą jak wcześniej Ukraińcy, będą patrzeć zarówno na deklaracje ze strony polskiej, jak i na zdolność do realizacji tych deklaracji. Jeżeli nie będziemy w stanie jasno formułować swojej polityki zagranicznej wobec Rosji i Białorusi, ale też nie będziemy potrafili przeprowadzać tego, co zadeklarujemy, Polska zostanie wyparta przez inne państwa: albo Rosję, albo Niemcy, które aktywnie wejdą w ten rejon.