Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin Herman,
01.12.2020 14:00

Pomnik Stalina stoi mocno

Rosyjskie władze wchodzą na kolejny etap „kłamstwa katyńskiego”. W Ostaszkowie, gdzie Sowieci przetrzymywali polskich oficerów zgładzonych potem w Twerze i zakopanych w masowych grobach w Miednoje, odbyła się konferencja rzekomo naukowa, oficjalnie o stosunkach polsko-rosyjskich.

Owocem tej dziwnej konferencji jest dokument na stronie Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego (kierowanego przez szefa wywiadu Rosji Siergieja Naryszkina), w którym de facto podważa się prawdę o zbrodni katyńskiej i wzywa do usunięcia pamiątkowych tablic na terenie klasztoru – dawnego obozu dla polskich jeńców. To kolejny krok w trwającej od lat w Rosji rehabilitacji stalinizmu. W jej ramach np. brutalnie prześladuje się niektórych historyków. Co ciekawe, Rosja Putina w zasadzie odrzuca już wszystkich innych przywódców ZSRS – od Lenina do Breżniewa i Gorbaczowa. Wywyższa dziś carów, a z sowieckich tyranów tylko najgorszego – Stalina. Przedstawia się go jako modernizatora państwa i zwycięzcę w II wojnie światowej. Ktoś spyta: a ofiary? Po pierwsze są wyolbrzymiane, a po drugie to efekt uboczny wielkich, ale potrzebnych procesów.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane