Pytanie tylko: co z nowymi mutacjami? Na pewno „wojna z COVID-19” zdominuje ten rok w skali globu. To będzie także bardzo ważny rok w polityce amerykańskiej – a zatem i światowej. 10 stycznia Kongres USA ma zatwierdzić (lub nie) wyniki wyborów, a 20 stycznia odbędzie się inauguracja. Większość ekspertów spodziewa się, że będzie to pierwszy dzień rządów Joego Bidena, ale spora część republikanów domaga się obstrukcji w uznaniu zwycięstwa demokraty (senator Ted Cruz, ostatnio też wiceprezydent Mike Pence), choć część uważa, że należy przyjąć oficjalne wyniki mimo podejrzeń fałszowania wyborów korespondencyjnych. Przed nami również wybory parlamentarne do Bundestagu i koniec ery kanclerz Angeli Merkel. Pobije ona rekord Kohla, który cztery razy wygrał wybory, ale czwartej kadencji już nie skończył. To będzie pasjonujący rok...