Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Czarnecki,
17.10.2020 07:10

Na wojnie z zarazą

Już nie tyle: „COVID ante portas”, czyli „zaraza u bram”, co koronawirus wdarł się za mury. W tej wojnie – to może i militarne, ale właściwe określenie – ponosimy straty cięższe niż pół roku temu. Znacznie cięższe. Wówczas zdecydowana większość z nas znała co najwyżej pojedynczych zarażonych.

Dziś jest inaczej: w kręgu moich kolegów i współpracowników zachorowało już parędziesiąt osób, jedna z nich (zaledwie 55-letnia) nie żyje. To nie abstrakcyjna statystyka, to konkretni ludzie. Na szczęście państwo polskie nie zlekceważyło pandemii, jak z początku uczyniły to np. Włochy i Hiszpania. Niestety, zlekceważyli ją niektórzy nasi rodacy. Często z opłakanym skutkiem. Część jakby objadła się szaleju: zaczęli snuć spiskowe teorie: koronawirus to „ściema”, pandemia to byt wirtualny, zatem „precz z maseczkami”. Tylko że ludzie umierający pod respiratorami i ich zrozpaczone rodziny – to był i jest, niestety, real, a nie wirtual. Ta wojna potrwa zapewne długo. Nie lekceważmy zagrożenia. Przede wszystkim trzeba patrzeć na siebie: co zrobić, żeby zmniejszyć liczbę ofiar. To odpowiedzialność służb państwowych, ale też nas wszystkich, społeczeństwa obywatelskiego. Bądźmy odpowiedzialni.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE