Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Czarnecki,
04.02.2021 16:00

Jak działa Narodowy Program Szczepień

Ostatnio byłem w „Kropce nad i” w TVN24 gościem Moniki Olejnik. Moim interlokutorem była poseł Koalicji Obywatelskiej Barbara Nowacka. W trakcie tej dyskusji uświadomiłem sobie, jak wielka jest niewiedza, gdy chodzi o szczepienia w Polsce. Uznałem, że należy zebrać i przedstawić fakty dotyczące wakcynacji. Niech każdy z czytelników „Gazety Polskiej Codziennie” nauczy się tych danych na pamięć, aby w rozmowach w gronie rodzinnym, z przyjaciółmi i sąsiadami przedstawiać, jak jest naprawdę.

W Polsce do 1 lutego podano 1,24 mln dawek szczepień. Pierwszą dawkę otrzymało 976 tys. osób, a dwie dawki przeszło 200 tys. osób. Zaszczepiliśmy 94 proc. naszych lekarzy i ponad 80 proc. pensjonariuszy domów pomocy społecznej.

Tempo szczepień zależne od producentów i Unii

Tempo szczepień zależy nie od widzimisię polskiego rządu, lecz od producentów szczepionek. Jest to konsekwencja zawarcia przez Unię Europejską dość jednostronnej umowy, m.in. z Pfizerem, co spowodowało znaczące opóźnienia w dostarczaniu szczepionki do wszystkich krajów członkowskich UE.
Polska wykorzystuje wszystkie otrzymane dawki szczepionki. W planie rządowym do końca marca 2021 r. ma być zaszczepionych 3 mln Polaków. Jest to, jak się dziś wydaje, raczej realistyczna liczba i termin. Zagwarantowano ciągłość szczepienia osobom, które po pierwszej dawce oczekują na drugą.

100 mln dawek szczepionek w Polsce

Polska zamówiła prawie 100 mln dawek szczepionek przeciwko koronawirusowi. Pozwoli to zaszczepić przeszło 58 mln pacjentów. Do punktów szczepień trafiło ponad 1,24 mln dawek. Zaledwie niespełna trzy tysiące dawek zostało zutylizowanych (dokładnie 2979). Liczba niepożądanych reakcji (powikłania, wysoka temperatura) to tylko 871 przypadków na blisko milion zaszczepionych osób.

Od połowy stycznia ruszyła rejestracja na szczepienia przeciwko COVID-19 dla tych naszych obywateli, którzy skończyli 80 lat. Od 22 stycznia mogą się rejestrować osoby w wieku 70+ (szczepienia te rozpoczęły się 25 stycznia). Istnieją cztery możliwości rejestracji na szczepienie. Oto one: 1) można zadzwonić na infolinię na numer 989, 2) wysłać SMS o treści SZCZEPIMYSIE na numer 664 908 556, 3) skorzystać z e-rejestracji, 4) telefonicznie zapisać się w konkretnym punkcie szczepień.

Uruchomiono również formularz, gdzie wszystkie osoby pełnoletnie do 69. roku życia mogą zgłaszać chęć zaszczepienia się. Władze publikują systematycznie mapę Polski z danymi o liczbie zaszczepionych Polaków, zarówno pierwszą, jak i drugą dawką. Zawarte są na niej informacje, jak rozkładają się szczepienia w danych województwach, grupach wiekowych oraz wśród danej płci. Mapa jest aktualizowana raz dziennie, ale docelowo ma się to odbywać częściej. Chodzi o to, aby każdy obywatel RP mógł mieć dostęp do bieżących informacji dotyczących Narodowego Programu Szczepień.

Jednocześnie władze apelują do seniorów, aby nie zapisywali się osobiście na szczepienia, lecz uczynili to telefonicznie lub za pośrednictwem internetu. Chodzi o to, by nie stali w kolejce w trudnych warunkach atmosferycznych i uniknęli możliwości zarażenia się koronawirusem w ośrodkach zdrowia.
Już za kilka dni do Polski zostanie dostarczona szczepionka od kolejnego producenta, tym razem od firmy AstraZeneca.

Nie ma co ukrywać, że istnieje jeden poważny problem: chodzi o to, że sporo osób zapisanych na szczepienia nie przychodzi w wyznaczonym terminie – czasem jest to nawet od 20 do 30 proc.!

Kto w pierwszej kolejności poza 70+?

Ministerstwo Zdrowia przedstawiło wytyczne, co zrobić w sytuacji, gdy osoba zapisana nie stawi się na szczepienia. Niewykorzystaną szczepionkę należy podać: 1) osobom zatrudnionym w podmiocie leczniczym, które wykonują zawód medyczny lub których praca pozostaje w bezpośrednim związku z udzielaniem świadczeń opieki zdrowotnej, 2) osobom wykonującym zawód w ramach działalności leczniczej jako praktykę zawodową, 3) innym osobom zatrudnionym w podmiotach wykonujących działalność leczniczą. Inne grupy, które mogą być w tej sytuacji zaszczepione, to: 1) osoby w wieku 60+ (urodzone do 1961), 2) osoby dializowane, 3) osoby chore na raka (szerzej: z chorobami nowotworowymi), 4) pacjenci w stanie przewlekłej wentylacji mechanicznej, 5) pacjenci po przeszczepie.

Może banałem jest stwierdzenie, że pandemia jest największym wyzwaniem dla ludzkości. Przestaje jednak być banałem, gdy spojrzy się na statystyki zgonów. Do tej pory z powodu COVID-19 zmarło w skali świata 2 mln 200 tys. osób.

Problem struktury demograficznej

Najbardziej zagrożeni są ludzi starsi, choć… nie najstarsi. Zarówno w Polsce, jak i w znacznej większości krajów UE najwyższy procentowy wskaźnik zgonów notowany jest w przedziale 65−74 lata. Eksperci zauważają, że liczba zgonów z powodu COVID-19 jest skorelowana z dynamiką demograficzną. Oto bowiem między 2016 a 2019 r. liczba Polaków powyżej 65. roku życia wzrosła z 6,3 mln do blisko 7 mln. Oznacza to przyrost rzędu 200 tys. osób rocznie.

Podobne tendencje demograficzne mają miejsce w innych krajach Unii. Europa się starzeje: coraz mniej jest osób w wieku produkcyjnym (20−64 lat). O ile w państwach UE w 2019 r. odsetek ludzi w wieku 65+ był na poziomie 20,2 proc., o tyle w 2100 r. będzie to już 31,3 proc. Reasumując: dziś co piąty Europejczyk ma co najmniej 65 lat – pod koniec tego wieku już co trzeci mieszkaniec Starego Kontynentu będzie seniorem. To poważny problem w skali Europy. Możemy się tylko cieszyć, że w naszym kraju dzięki programowi Rodzina 500+ wskaźnik dzietności w latach 2017−2019 był najwyższy od dwóch dekad, a konkretnie od 1997 r. Dla porównania przed startem 500+ w 2015 r., czyli jeszcze za rządów PO-PSL, współczynnik dzietności wynosił 1,289, tymczasem w 2019 r. wzrósł do 1,419.

Pandemia zmienia życie Polaków, ale musi też zmienić nasz budżet. Już w budżecie państwa polskiego na rok 2021 następuje zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia do poziomu 5,3 proc. PKB. Wydatki budżetowe na tę sferę w porównaniu z rokiem ubiegłym, który był budżetowo planowany, zanim nastąpiła pandemia, wzrosły aż o 11,6 mld zł. Jest to więc wzrost o 104 proc.

Jak widać, Rzeczpospolita reaguje na pandemię. Udowadnia, że nie jest „państwem z dykty”, że nie jest „atrapą”, że jest realnym bytem, którego celem jest m.in. ochrona życia i zdrowia polskich obywateli.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane