Dziś w serwisach społecznościowych Facebook oraz Twitter w bezczelny sposób zaatakowano moją osobę i „Gazetę Polską Codziennie”, posądzając nas o kłamstwa i brak rzetelności. Zarzucono, że osoba, z którą odbyłem wywiad, w rzeczywistości nigdy nie miała związku z Ronaldem Reaganem, a rzeczywisty doradca ówczesnego prezydenta USA, John Parsons Wheeler III, nie żyje od 10 lat. To fakt, osoba wymieniona w ostatnim zdaniu rzeczywiście sprawowała taką funkcję i zmarła przed wieloma laty. Nasz rozmówca, doktor filozofii Jack Wheeler, także miał jednak związki z Ronaldem Reaganem, o czym opowiada poniżej:
Na temat mojej współpracy z Ronaldem Reaganem. W 1966 r. sprawowałem funkcję szefa stanowej młodzieżówki (ang. State Chairman of Yourh), kiedy Reagan startował w wyborach na gubernatora Kalifornii. Spędziłem wtedy z nim mnóstwo czasu, podróżując po Kalifornii. Kiedy został prezydentem, stałem się jego łącznikiem z wieloma antysowieckimi grupami, m.in. Contras w Nikaragui, Mudżahedinami w Afganistanie, UNITA w Angoli, RENAMI w Mozambiku etc. jak również prodemokratycznymi grupami w Europie Wschodniej i samym Związku Sowieckim. Opracowałem strategię demontażu sowieckiego imperium kolonialnego, które stało się znane później jako Doktryna Reagana - i która się sprawdziła. Tak wygląda to w dużym skrócie.
Na koniec chciałbym zaapelować do wszystkich hejterów – nie rozgrywajmy swoich sympatii medialnych, wykorzystując zmarłe osoby i szkalując dobre imię żyjących. Ponadto, jeżeli od kogoś wymagamy rzetelności, zacznijmy od siebie samych.