Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Lisiewicz,
07.12.2020 07:35

Giertych zaśnie i PiS ocaleje

Roman Giertych ogłosił, że chce stanąć na czele komisji, która zbada nielegalne działania PiS i wystąpi o delegalizację tej partii. Życząc powodzenia, zapytam o zdrowie pana mecenasa, gdyż siedem tygodni temu jego stan „zagrażał życiu”.

Pytam życzliwie, by w przyszłości PiS nie mogło uratować się przed delegalizacją, powołując się na „świadomość płynną” mecenasa, przez którą nie ma z nim kontaktu. Przed komisją może to wyglądać tak, że zdobywając dowody zbrodni PiS wobec sądów, Giertych w świetnej formie wysłucha sędzi Gersdorf, ale słuchając poszkodowanych przez sądy, mafię reprywatyzacyjną czy opozycjonisty skazanego przez sędziego Iwulskiego na trzy lata więzienia, zaśnie. Zresztą w wielu procesach w III RP można było odnieść wrażenie, jakby ta zaraźliwa choroba czyniła spustoszenie wśród sędziów, którzy części argumentów nie słyszeli. Tyle że tamte rozprawy dotyczyły mało ważnych ludzkich spraw, a tu chodzi o sprawę najważniejszą – delegalizację PiS. Dlatego Giertych musi udowodnić, że jest zdrowy, by nie narażać komisji na utratę wiarygodności, a Polaków na to, że PiS ocaleje. Jeśli jest takie ryzyko, lepiej postawić na jej czele całkowicie zdrowego Sławomira Nitrasa.
 

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej