Nie zbliżają się żadne wybory, żeby uznawać gest prezydenta, do którego ma pełne prawo, za upolityczniony. Widocznie ci wszyscy obrażeni „kibice” nie mają o tym pojęcia, bo o wiele bardziej interesuje ich polityka niż sport. Myślę, że zmora polskiego sportu, nie tylko piłki nożnej, to fałszywi kibice od wielkiego dzwonu, którzy nie mają pojęcia, ale chętnie jako pierwsi się wypowiedzą o piłkarzach, trenerach itd. A najgorsze, gdy próbują na siłę wciągać sport i sportowców do polityki. Oczywiście, są przypadki, gdy trzeba powiedzieć „nie”, np. w kwestii mundiali w krajach, delikatnie mówiąc, łamiących prawa człowieka. Jednak w tych sprawach wszyscy ci „moraliści” milczą.