USA stoją przed wielkim wyzwaniem uporania się z pandemią, która w tym kraju zebrała ogromne żniwo. Trump COVID-19 zlekceważył, ale Bidenowi krytyka poprzednika już do rozwiązania problemu nie wystarczy. W nowym gabinecie roi się od ludzi, którzy byli w administracji za czasów duetu Obama–Biden, stąd też niektórzy złośliwie nazywają lata 2021–2025 „trzecią kadencją Baracka Obamy”. Nowy prezydent najwyraźniej chce być pionierem: poza pierwszą kobietą wiceprezydentem ma też pierwszego czarnoskórego sekretarza obrony (Lloyd Austin), pierwszego sekretarza edukacji, dla którego angielski nie jest językiem ojczystym (Latynos Miguel Cardona). Będzie też pierwsza kobieta sekretarz skarbu (Janet Yellen) i pierwsza kobieta szef Wywiadu Narodowego Avril Haines. W gabinecie Trumpa przedstawicieli mniejszości etnicznych było 16,7 proc. – u Bidena 46.