Dlatego nie można wykluczyć, że prezes UOKiK już znalazł się na celowniku rosyjskich służb specjalnych, które będą chciały skompromitować zarówno jego, jak i kierowaną przez niego instytucję. Nie od dziś wiadomo, że Rosjanie bardzo często stosują dezinformację i dezintegrację, co w dobie internetu, mediów społecznościowych jest wydatnie ułatwione. Dlatego każdy przejaw negatywnej kampanii wobec szefa UOKiK powinien zapalić w ABW lampki ostrzegawcze.