Donald Tusk obraził się i na zaprzysiężenie prezydenta Andrzeja Dudy nie przyjechał. Powodem był fakt, że marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska zaprosiła go jako byłego premiera RP, ale nie dostał oddzielnego zaproszenia jako przewodniczący Rady Europejskiej. „Tusk jest przede wszystkim szefem Rady Europejskiej, a nie tylko byłym premierem” – tłumaczył jego współpracownik. Mimo, że uroczystość organizowała marszałek Sejmu – Tusk oczekiwał osobnego zaproszenia od Andrzeja Dudy.
Donald Tusk poskarżył się na to w zachodnich mediach. Mail o tym, że były premier nie weźmie udziału w ceremonii inauguracji prezydentury Andrzeja Dudy, ponieważ prezydent elekt go nie zaprosił, miał zostać wysłany do serwisu „Politico”. Jak informował portal, nadzwyczajnie ostra w swej wymowie wiadomość została wysłana przez zespół prasowy „króla Europy”.

fot. twitter.com
– I tutaj ludzie Tuska zostali złapani za rękę – powiedział w rozmowie z Michałem Rachoniem w Telewizji Republika Adam Bielan.
– mówił Bielan, dodając, że to jest jednak dopiero preludium tego co nas czeka.Moja pierwsza teza jest taka, że mamy do czynienia z nieformalnym początkiem kampanii prezydenckiej przed wyborami w roku 2020. Nie jest chyba dla nikogo tajemnicą, że Donald Tusk po ewentualnym powrocie ma ambicję wystartować w tych wyborach i że jego główny oczywisty konkurent Andrzej Duda, (...) stał się obiektem ataków
Sądzę, że Tusk – szczególnie w momentach, kiedy nie będzie miał po swojej stronie mediów polskich, bo (...) strzelenie przez niego eurofocha nie zostało dobrze przyjęte (...) – będzie przenosił konflikt na poziom mediów europejskich
– podkreślił Adam Bielan.
ZOBACZ ROZMOWĘ