Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Kulczyk oferował przed śmiercią majątek za nagrania swoich rozmów? Gmyz: "nie kupił"

100-200 tysięcy złotych za nagranie jednej rozmowy, a było ich kilka - sensacyjne informacje o ofercie Jana Kulczyka za taśmy podaje dzisiaj "Fakt", sugerując, że część nagrań miliarderowi uda

Autor:

100-200 tysięcy złotych za nagranie jednej rozmowy, a było ich kilka - sensacyjne informacje o ofercie Jana Kulczyka za taśmy podaje dzisiaj "Fakt", sugerując, że część nagrań miliarderowi udało się kupić. Sceptycznie do tych rewelacji podchodzi dziennikarz śledczy Cezary Gmyz. - Mam nadzieję, że ujrzą one światło dzienne - powiedział na antenie Telewizji Republika.

Dyskusja o losach nagrań spotkań z udziałem Jana Kulczyka trwa od dawna, ale dzisiaj ponownie do tematu wrócił "Fakt", który twierdzi, że przed śmiercią biznesmen "próbował za grube pieniądze wykupić taśmy, na których nagrano jego rozmowy prowadzone w gabinecie Polskiej Rady Biznesu w Warszawie".

Tabloid, który przypomina, że Kulczyk spotykał się m.in. z Pawłem Grasiem i Andrzejem Biernatem, podał nawet konkretne kwoty.

"Choć minął już rok od wybuchu afery taśmowej, wciąż nie opublikowano żadnego nagrania z głosem Kulczyka. Plotki głoszą, że kilka z nich ujrzy jednak światło dzienne przed wyborami. I to mimo że – według nieoficjalnych doniesień – miliarder miał wykupić nagrania. Padały nawet kwoty: po 100-200 tys. zł za każdą nagraną rozmowę. Ile dokładnie ich wykupił? Nie wiadomo".


Rewelacje skomentował Cezary Gmyz - dziennikarz, który od miesięcy zajmuje się aferą podsłuchową. Według posiadanych przez niego informacji Kulczykowi nie udało się wykupić nagrań. Jak dodał, informacje ma wiarygodne, choć oczywiście może się mylić.

– Taśmy te mogą wstrząsnąć polską sceną polityczna już zza grobu Kulczyka – powiedział na antenie TV Republika.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,fakt.pl,telewizjarepublika.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej