Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Studenci NZS potępiają akcję ABW

Przedstawiciele Niezależnego Zrzeszenia Studentów na Uniwersytecie Warszawskim są oburzeni działaniami ABW, prokuratury i policji, które miały miejsce w redakcji tygodnika „Wprost”.

Autor:

Przedstawiciele Niezależnego Zrzeszenia Studentów na Uniwersytecie Warszawskim są oburzeni działaniami ABW, prokuratury i policji, które miały miejsce w redakcji tygodnika „Wprost”.

- Głównymi celami jakie przyświecają Organizacji Uczelnianej NZS na UW jest działanie na rzecz pogłębiania demokracji, obrony swobód demokratycznych i praw obywatelskich oraz wspieranie rozwoju społeczeństwa obywatelskiego.  Wczoraj na oczach całej Polski została pogwałcona wolność słowa, o którą NZS walczył w czasach komunizmu i która powinna być wszechobecna w państwie organizującym huczną fetę z okazji 25 - tej rocznicy wolności. Wczorajsze zachowanie służb jest skandaliczne i spotyka się z naszym potępieniem. Jako spadkobiercy NZS - u lat 80. czujemy moralny obowiązek zabrania głosu – napisali do redakcji portalu niezalezna.pl członkowie NZS na UW.

Według Niezależnego Zrzeszenia Studentów na UW działania organów ścigania to bezprecedensowa w Polsce po 1989 roku próba „siłowego zablokowania publikacji nagrań niewygodnych dla rządzących”.  
 
Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia NZS na UW:
 
Podstawowymi wartościami, na których powinno być budowane społeczeństwo obywatelskie, są wolność słowa oraz poszanowanie wolności mediów. Dlatego  zdecydowanie potępiamy wczorajsze działania organów ścigania, które miały miejsce w siedzibie redakcji tygodnika „Wprost”.
Skandaliczną jest sytuacja, gdy odbywa się to z próbą zastraszenia dziennikarzy, opinii publicznej, pogwałcenia prawa prasowego, a co najgorsze – z próbą pozbawienia polskich obywateli prawa do poznania motywów, jakimi kierują się najważniejsze osoby w państwie przy podejmowaniu decyzji mających wpływ na życie wszystkich Polaków.  
 
Wczorajsze działania odbieramy jako bezprecedensową w Polsce po 1989 roku próbę siłowego zablokowania publikacji nagrań niewygodnych dla rządzących. Gdyby nieodważna reakcja obecnych w redakcji dziennikarzy i innych osób, służby specjalne zabezpieczyłyby nagrania jako dowód rzeczowy - wtedy ich publikacja zgodnie z prawem nie byłaby możliwa.  
 
Jako młodzi ludzie skupieni wokół ideałów opozycji demokratycznej lat osiemdziesiątych, w których pielęgnowana jest pamięć o tamtych wydarzeniach, nie chcemy żyć w państwie, które ogranicza wywalczone z takim trudem, podstawowe swobody obywatelskie. Każdy obywatel ma prawo wiedzieć jak funkcjonują finansowane z je go podatków urzędy państwowe i zatrudnieni w nich urzędnicy. Obowiązkiem mediów jest natomiast o tym informować bez oglądania się na interesy klasy politycznej. Mamy nadzieję, że w stosunku do osób odpowiedzialnych za wczorajsze wydarzenia zostaną wyciągnięte konsekwencje i w przyszłości będziemy je wspominać jedynie jako pojedynczy w historii wolnej Polski incydent w niczym niezagrażający poszanowaniu prawa opinii publicznej do informacji i wolności słowa.


Członkowie Niezależnego Zrzeszenia Studentów
Organizacji Uczelnianej Uniwersytetu Warszawskiego

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,NZS

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej