- Według deklaracji, do płacenia za artykuły z gazet i czasopism dostępne w internecie jest skłonny co czwarty czytelnik prasy (24,8 proc.). Dotyczy to zwłaszcza tekstów branżowych, fachowych, naukowych, czasem rozrywki, poważnych analiz gospodarczych, przydatnych w rozwoju osobistym i zdobywaniu nowych kompetencji. Respondenci nie chcą natomiast płacić za komentarze, wiadomości kryminalne czy plotki z życia gwiazd - mówił na środowej konferencji prasowej w Warszawie Adam Wojdyło, koordynator badania z ramienia Izby Wydawców Prasy.
Według badania wydania cyfrowe prasy kupuje obecnie 10 proc. badanych. Na podstawie ich deklaracji obliczono, że liczba ta wzrośnie do 17,5 proc. w ciągu roku.
Zdaniem analityków największego wzrostu w najbliższym czasie powinny się spodziewać tygodniki opinii. Obecnie czyta je prawie co trzeci odbiorca prasy, większość czytelników korzysta z wydań papierowych. Według badania w najbliższych pięciu latach spadkowi czytelnictwa tygodników opinii w druku (z 30 do 24,6 proc.) towarzyszyć będzie znaczący wzrost czytelnictwa wydań cyfrowych (z 0,6 do 27,7 proc.). Oznacza to, że tygodniki opinii trafią do prawie co drugiego odbiorcy prasy.
Z kolei w przypadku dzienników, które czyta obecnie 48 proc. odbiorców prasy w Polsce, większość czytelników prasy codziennej, podobnie jak w przypadku tygodników opinii, sięga po wersję papierową. Cyfrowe wydania dzienników są czytane przez 1,5 proc. odbiorców prasy. Z obu wersji - papierowej i cyfrowej - korzysta 1 proc. badanych, co oznacza, że dwie trzecie odbiorców wariantu cyfrowego ma też dostęp do tradycyjnej gazety. Według badania za pięć lat łączny zasięg prasy codziennej zwiększy się do 60 proc. Spadek czytelnictwa drukowanej wersji dziennika do 39,2 proc. zrekompensuje wzrost jego wersji cyfrowej do 26,8 proc.
Kupujcie elektroniczną prenumeratę „Codziennej” „Nowego Państwa” i „Gazety Polskiej”! Pozwoli to nam uniknąć restrykcji ze strony kolporterów.