Rusiew, którego cytuje agencja Unian, oświadczył, że doniesienia o ginięciu delfinów docierają z Bułgarii, Rumunii i Rosji.
Biolog zaznaczył, że wzrosła liczba zgonów delfinów, gdyż potężne wybuchy oraz hydrolokatory zaburzają system nawigacyjny tych zwierząt, przez co nie mogą one znaleźć pożywienia i padają z głodu. Osłabione niedożywieniem organizmy delfinów są też bardziej podatne na choroby zakaźne.
Według Rusiewa liczba 3 tys. jest tylko przybliżona, gdyż z uwagi na działania bojowe nie można zbadać znacznej części wybrzeża. Zaapelował przy tym o nadsyłanie zdjęć padłych delfinów wraz z dokładnym określeniem miejsca, gdzie zostały znalezione.