„To był sezon przełomowy. Poczynione inwestycje przeniosły Szczyrk na bardzo wysoki poziom. Mamy też informacje, że to nie koniec. Właściciele ośrodków zapowiadają kolejne inwestycje”
– powiedział Jacek Kufel z miejskiego biura informacji turystycznej w Szczyrku.
Beskidy przyciągnęły rzesze narciarzy. W Szczyrku, w którym po gruntownej modernizacji uruchomiony został największy tutejszy ośrodek - Szczyrk Mountain Resort, widać to było szczególnie. Słowacki właściciel zainwestował tam ok. 120 mln zł. Przed sezonem do użytku oddana została także dolna część wyciągu kanapowego na Skrzyczne, który należy do Centralnego Ośrodka Sportu w Szczyrku.
Jak powiedział Kufel, sezon wprawdzie rozpoczął się dość późno, bo w grudniu jeszcze pogoda nie dopisywała, ale pozostałe miesiące zrekompensowały to.
„Wysoką frekwencję zauważyliśmy na drogach. Tworzyły się korki. Żeby choć trochę im zaradzić, w Szczyrku pojawił się bezpłatny ski-bus. Skorzystało z niego dużo osób. W kurorcie niełatwo było też znaleźć lokum. Przypuszczam, że wiele osób - myśląc o kolejnym sezonie zimowym - znacznie wcześniej będzie rezerwowała pokoje”
– powiedział Kufel.
Narciarskie ostatki trwają w Wiśle. Łukasz Bielski z wiślańskiego magistratu poinformował, że zjeżdżać można jeszcze w ośrodkach Soszów, Cieńków i Nowa Osada. Śniegu leży tam do 1 m. Skorzystać można też z wyciągu na Białym Krzyżu między Szczyrkiem i Wisłą, ale wiosenne słońce nadwątliło tam dość poważnie pokrywę śniegu.
Sezon dobiega końca w szczyrkowskiej stacji Beskid Sport Arena, który chce go pożegnać w letniej atmosferze. W najbliższy weekend zaprasza narciarzy na szusowanie w strojach kąpielowych.
Zakończenie sezonu oznacza wytchnienie dla goprowców. W tym sezonie bardzo często udzielali oni pomocy narciarzom. Jak wynika ze statystyk beskidzkich ratowników, wzywani byli na pomoc blisko 1,9 tys. razy, z czego ponad 400-krotnie na Hali Skrzyczeńskiej.
„Najczęstsze urazy to złamania kończyn, urazy stawów kolanowych, nadgarstków, barków oraz rany cięte. Nie obyło się bez poważniejszych wypadków: urazów kręgosłupa, złamania kości udowych, urazów głowy. Dwukrotnie doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Ratownicy prowadzili również kilkanaście poszukiwań zaginionych na stokach osób, głównie dzieci”
– poinformowali ratownicy GOPR ze Szczyrku.
Najczęściej przyczyną wypadków było niedostosowanie prędkości do warunków lub własnych umiejętności.
W Beskidach rozpoczęły się wiosenne przeglądy techniczne kolei linowych. Od poniedziałku nie funkcjonuje już wyciąg kanapowy na Czantorię w Ustroniu. Ruszy ponownie 21 kwietnia. Przedstawiciel Centralnego Ośrodka Sportu w Szczyrku Marcin Nikiel poinformował, że w środę rozpocznie przegląd kolei na Skrzyczne w Szczyrku. Potrwa do 27 kwietnia.
Turyści nie wyjadą także – do 13 kwietnia - kolejką gondolową na Szyndzielnię w Bielsku-Białej. W drugiej połowie miesiąca konserwatorzy zajmą się bielską „kanapą” na Dębowiec. Nieczynny jest wyciąg na Mosorny Groń w Zawoi.
Zakończył się natomiast przegląd kolei linowo-terenowej na Żar w Międzybrodziu Żywieckim.