Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Trzeba zmienić mechanizm finansowania nowych terapii

Konieczna jest zmiana zasad finansowania nowych terapii w onkologii, by zwiększyć do nich dostęp pacjentów – mówili eksperci w Warszawie podczas debaty „Optymalizacja modelu opieki onkologicznej na przykładzie raka jelita grubego”.

Autor:

Dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego w Warszawie dr n. ekon. Małgorzata Gałązka-Sobotka powiedziała, że polska opieka medyczna jest w okresie przełomowym, jeśli chodzi o finansowanie często bardzo kosztownych nowych terapii onkologicznych. "Musi się zmienić mechanizm ich finansowania" – pokreśliła.

Specjalistka mówiła o tym na przykładzie raka jelita grubego, który po raku płuca jest drugim najczęściej występującym nowotworem. Z danych przedstawionych podczas debaty wynika, że w 2016 r. na raka jelita grubego zachorowało w naszym kraju 19 tys. osób, a w 2030 r. liczba nowych przypadków tej choroby może się zwiększyć do 28 tys.

Według danych Narodowego Funduszu Zdrowia chorych na raka jelita grubego jest w Polsce 115 tys., a liczba wszystkich chorych na nowotwory sięga u nas już miliona. Eksperci podkreślili, że wielu z tych pacjentów wymaga leczenia systemowego, czyli wykorzystania leków, w tym - drogich terapii nowej generacji.

W przypadku raka jelita grubego leczenia systemowego, stosowanego zarówno przed, jak i po operacji, wymaga połowa chorych” – wyjaśnił prof. Maciej Krzakowski z Centrum Onkologii w Warszawie. U 30 proc. jest ono konieczne, ponieważ już w chwili wykrycia choroba była w stanie zaawansowanym, z przerzutami do innych narządów. U pozostałych 20 proc. chorych mimo wczesnego wykrycia doszło do nawrotu choroby.

Eksperci podkreślili, że nawet u chorych z zaawansowanym rakiem jelita grubego, jak również z innymi nowotworami, można często skutecznie leczyć. „Rak jelita grubego dla coraz większej grupy chorych jest schorzeniem przewlekłym nawet w stanie zaawansowanym” – powiedziała onkolog z Opola dr Barbara Radecka.

Jak wyjaśniła specjalistka, trudność polega na tym, że dla tej grupy chorych trzeba zastosować nowe schematy leczenia, zarejestrowane w Unii Europejskiej, ale w naszym kraju jeszcze nierefundowane.

Dyrektor departamentu polityki lekowej i farmacji ministerstwa zdrowia Iga Lipska wyjaśniała, że w przypadku raka jelita grubego w lipcu 2017 r. wprowadzono na listy refundacyjne dwa nowe leki, a od stycznia 2018 r. – trzeci. „Leki te dotyczą jednak I i II linii leczenia, tymczasem w naszym kraju brakuje leków wykorzystywanych w III etapie, kiedy zawiodą wcześniej zastosowane terapie” – zwróciła uwagę dr Radecka. Dla tej grupy chorych z zaawansowanym rakiem jelita grubego nie ma w zasadzie innej opcji leczenia. „Leczenie tych pacjentów jest u nas wciąż niedostateczne” - dodała.

Dyrektor Lipska powiedziała, że nowy lek stosowany w III linii leczenia w raku jelita grubego jest wciąż negocjowany z jego producentem. Jak przypomniała, ministerstwo zdrowia sukcesywnie wprowadza na listy refundacyjne kolejne nowej generacji leki wykorzystywane w onkologii. Od 1 maja znalazły się na niej nowe preparaty stosowane w raku nerki i raka płuca. „Barierą są jednak ograniczone środki finansowane z budżetu” – dodała.

Dr Małgorzata Gałązka-Sobotka podkreśliła, że konieczne jest całościowe spojrzenie na finansowanie nowych przedłużających życie chorych terapii. Jej zdaniem dodatkowe środki na ten cel można byłoby uzyskać dzięki zmniejszeniu niepotrzebnej hospitalizacji w polskiej opiece medycznej, jak również ograniczeniu nadużywania tradycyjnej chemioterapii.

Specjalistka zwróciła również uwagę, że koszty leczenia należy rozpatrywać wraz ze stratami dla gospodarki, jakie powoduje utrata produktywności związanej z chorobami nowotworowymi. Według ocen Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia w przypadku raka jelita grubego z powodu przedwczesnego zgonu szacowane są one na 2,2 mld zł rocznie.

Według najnowszych danych z 2018 r. Concorde-3, pod względem pięcioletnich przeżyć w raku okrężnicy Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Europie - przed Rumunią, Bułgarią, Słowacją i Chorwacją. W naszym kraju pięć lat po wykryciu tego nowotworu żyło (w latach 2000-2014) 52,9 proc. chorych, a w Chorwacji, która zajmuje w tej statystyce ostatnie miejsce – 51,1 proc.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Lifestyle