Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

"Nie czas umierać" trafi na serwisy streamingowe? W mediach pojawiły się plotki

Czy po tym, jak kinowa premiera "Nie czas umierać" została przesunięta po raz czwarty, twórcy filmu o Jamesie Bondzie zrezygnują z czekania na koniec pandemii i zamiast tego zdecydują się na premierę w serwisie streamingowym? Pomimo doniesień, które pojawiły się w mediach, źródła zdecydowanie twierdzą, że nie.

Bloomberg podał plotkę, która krążyła przez ostatnie półtora tygodnia, że ​​MGM zaoferowało udostępnienie filmu streamerom Netflix, Apple i Amazon za proponowaną roczną licencję w wysokości 600 milionów dolarów.

Jak donosi Deadline, żaden ze streamerów nie był skłonny zapłacić więcej niż połowę tej kwoty. Co ważniejsze, główna producentka Jamesa Bonda, Barbara Broccoli, stanowczo odrzuciła tę umowę.

Fani filmów z Jamesem Bondem na premierę najnowszej odsłony przygód słynnego bohatera muszą poczekać dłużej niż zakładano. Miał być listopad 2020, będzie... kwiecień 2021.

- Rozumiemy, że możecie czuć się zawiedzeni, ale nie możemy się doczekać premiery

- napisali twórcy w komunikacie, jaki umieszczony został na Twitterze.

"Nie czas umierać" to piąta i zarazem ostatnia część z Danielem Craigiem w roli głównej.

O czym będzie "Nie czas umierać"?

James Bond opuszcza czynną służbę i cieszy się spokojnym życiem na Jamajce. Tymczasem jego stary przyjaciel Felix Leiter z CIA zwraca się do niego o pomoc. Misja uratowania porwanego naukowca okazuje się o wiele bardziej zdradliwa, niż mogłoby się wydawać i naprowadza agenta 007 na ślad tajemniczego złoczyńcy, dysponującego nową, niezwykle niebezpieczną technologią.

Źródło: deadline.com, niezalezna.pl,

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane