Pani Teresa gotowała dla polskich prezydentów od 20 lat. Przez ten czas głowy państwa zmieniały się kilka razy. Po dwóch dekadach pracy na Krakowskim Przedmieściu kucharka odeszła na zasłużoną emeryturę. Podczas oficjalnego pożegnania z parą prezydencką, pani Teresa otrzymała bardzo nietypowy prezent. Jest nim... szczeniak. Ponoć zwierzę było "wymarzonym" prezentem kobiety.
Kilka dni temu żegnaliśmy odchodzącą na emeryturę Panią Teresę, która jako kucharka pracowała w Pałacu ponad 20 lat. Od najbliższych współpracowników otrzymała wymarzonego szczeniaczka. pic.twitter.com/zW3KzR4PDv
— W Pałacu Prezydenckim (@WPalacu) 21 stycznia 2019