Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

"Byłem w Mariupolu i serce mi pęka". Elton John apeluje o korytarz humanitarny

"Serce mi pęka, gdy widzę, że miasto wciąż jest odcięte. Utworzenie korytarza humanitarnego jest konieczne, aby ratować życia". Taki apel pojawił się na oficjalnym profilu Eltona Johna na Twitterze.

- Rosyjskie obozy filtracyjne we wsiach Bezimenne i Kozacke w obwodzie donieckim to prawdziwe obozy koncentracyjne i są w nich sale tortur oparte na modelu wypracowanym przez Niemcy hitlerowskie - pisała niesawno w mediach społecznościowych ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denisowa. Przetrzymywanym daje się do jedzenia bałandę - zupę z liści łobody i ostu.

W zeszłym miesiącu okupanci zatrzymali wszystkich mężczyzn z kilku rejonów Mariupola w ramach tzw. filtracji. Około dwóch tysięcy osób zostało wywiezionych do wsi Bezimenne i Kozacke w rejonie nowoazowskim. 

Rzeczniczka praw człowieka podkreśliła, że w Mariupolu pozostały głównie kobiety, które ukrywają się przed rosyjskimi okupantami, aby nie zostać zgwałconymi i zabitymi.

"Rosyjskie działania w Mariupolu to ludobójstwo narodu ukraińskiego" - stwierdziła Denisowa.

Na sytuację w Mariupolu zareagował Elton John na Twitterze. 

- Byłem kiedyś w Mariupolu i serce mi pęka, gdy widzę, że miasto wciąż jest odcięte. Utworzenie korytarza humanitarnego jest konieczne, aby ratować życia

- napisał artysta.

Muzyk zwrócił też uwagę, że "ponad 245 tysięcy obywateli Ukrainy żyje z HIV i wielu ucieka z domów, zostawiając swoich bliskich, ale nie wszyscy są w stanie to zrobić". Nie wszyscy mogą też uzyskać niezbędną pomoc. Piosenkarz podkreślił, że aby ocalić życie tych oraz innych ludzi, konieczne jest utworzenie korytarza humanitarnego.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane