Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Kultura i Historia

Zamiast filmu „Żurek” - gotowanie online! Polski specjał w Pradze czeskiej

Zamiast projekcji polskiego filmu „Żurek” organizatorzy festiwalu 3KinoFest, który prezentuje kinematografię państw Grupy Wyszehradzkiej, zorganizowali w sobotę gotowanie online tej mało znanej w Czechach zupy. Gotował m.in. mieszkający w Pradze polski pisarz Mariusz Surosz.

Wawrzyniec Menszl, pomysłodawca i dyrektor Festiwalu 3KinoFest, dwukrotnie planował projekcję filmu Ryszarda Brylskiego „Żurek” z 2003 r. z Katarzyną Figurą i Zbigniewem Zamachowskim. Za każdym razem na przeszkodzie stawała jednak pandemia koronawirusa i Menszl postanowił, że zamiast filmu pokaże, jak powstaje zupa o tej samej nazwie.

Najpierw online zarejestrowano przygotowanie zakwasu, a po dwóch tygodniach zaczęto gotować potrawę. Gotowali Menszl oraz Surosz. Obecność pisarza wytłumaczono tym, że film „Żurek” powstał dzięki literaturze - na podstawie kilkustronicowego opowiadania Olgi Tokarczuk.

Surosz powiedział, że dodatkowym wytłumaczeniem dla połączenia filmu i literatury przy gotowaniu żurku jest fakt, że organizatorzy festiwalu czasami zamieniają siedzibę swojej centrali w miejsce spotkań literackich. Wśród gości byli już m.in. autor książki o czeskim pisarzu Ocie Pavlu, Aleksander Kaczorowski, oraz nagradzana pisarka czeska Radka Denemarkova. „Angażują się nie tylko w film, ale w literaturę, a ja zawsze jestem pod ręką” – powiedział mieszkający od ponad 10 lat w Pradze Surosz, autor książek „Pepiki. Dramatyczne stulecie Czechów” i „Ach, te Czeszki”.

Menszl tłumaczył tym, że w pandemii brakuje regularnych kontaktów i rozmów między ludźmi. „Brakuje mi tego, że po festiwalowych projekcjach ludzi dyskutują między sobą. Tej wymiany myśli i poglądów bardzo mi żal” – powiedział, dodając, że ta energia pozwala mu na planowanie i codzienne funkcjonowanie.

Nie wykluczył innych akcji z potrawami wywodzącymi się z Europy Środkowej. „Słowacy mają haluszki, Węgrzy gulasz” – zauważył.

Jednocześnie podkreślał, że planowanie festiwalu filmowego jest dużo trudniejsze. „Musimy mieć wariant A – na wypadek festiwalowych projekcji bez pandemicznych ograniczeń - i wariant B, w którym wszystko będzie online” – powiedział.

Jak dodał, planowany na listopad 2021 r. festiwal będzie uwzględniać twórczość Stanisława Lema. „Polacy, Czesi, Węgrzy, Niemcy zrobili filmy związane z jego książkami. Chcemy pokazać, jak Lem nas inspiruje” – powiedział Menszl.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej