Propagatorką tej unikatowej sztuki ludowej była wybitna malarka Felicja Curyło (1904-1974). Po jej śmierci, dom, w którym mieszkała został zachowany w dokładnie takim stanie, jaki był za życia artystki. Zagroda Felicji Curyłowej w Zalipiu, po ponad rocznej modernizacji wraca na turystyczną mapę i ponownie dostępna będzie dla zwiedzających. Miejsce co roku odwiedza ok. 15 tys. osób.
Zadbaliśmy przede wszystkim o dawny budynek mieszkalny pani Felicji Curyłowej, poprawiliśmy też całą zabudowę zagrody, między innymi stodołę, która będzie pełniła funkcję letniego miejsca edukacji. Tam będą organizowane warsztaty, będzie można malować zalipiańskie kwiaty, robić bukiety.
Dla mnie najważniejsza sprawą w całym projekcie było to, że dołożyliśmy jeszcze jeden budynek. Jest to dom mieszkalny nieżyjącej już malarki, pani Stefanii Łączyńskiej. I jest on malowany zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz.
– powiedział PAP w piątek dyrektor Muzeum Okręgowego w Tarnowie Andrzej Szpunar.
W jego ocenie miejsce „jest bardzo dobrze odbierane” i co ciekawe często odwiedzane przez… Japończyków. Zalipie kilkukrotnie odwiedziła japońska telewizja, a wśród odwiedzających pojawiają się również Francuzi, Niemcy, Anglicy i Holendrzy. Szpunar zwrócił uwagę, że miejscowość leży na uboczu i nie da się odwiedzić jej przypadkowo, jadąc autostradą, zatem zwiedzający dobrze wiedzą, do jakiego miejsca przyjeżdżają.