Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Kultura i Historia

Twarz Lecha Kaczyńskiego w... brzozie. Kontrowersyjna rzeźba "Mój Prezydent" trafiła do Zachęty

Wywołująca wiele kontrowersji rzeźba "Mój Prezydent" autorstwa Pawła Althamera znów bulwersuje. Tym razem w Narodowej Galerii Sztuki Zachęta, gdzie stała się elementem ekspozycji "Rzeźba poszukująca miejsca".

Paweł Althamer prowokował i szokował nieraz. Tą pracą jednak, wykonaną z brzozy, wzbudził szczególne kontrowersje. 

Chodzi o rzeźbę "Mój Prezydent" - pień brzozy z wizerunkiem Lecha Kaczyńskiego - która w ramach happeningu trafiła na Krakowskie Przedmieście w przeddzień obchodów katastrofy smoleńskiej w 2018 r.

Dziś, po trzech latach, znów szokuje. Tym razem w Galerii Zachęta.

Jak można się domyślać intencją było odniesienie się do problemu męczeństwa człowieka, ale to przedsięwzięcie, zważywszy na okoliczności i odbiór tej rzeźby, trzeba uznać za głęboko chybione 

- oceniła podsekretarz stanu w ministerstwie kultury Wanda Zwinogrodzka na antenie Telewizji Republika.

Rzeźba mierzy 4 metry i waży 400 kg. Trafiła do Zachęty 1 lutego br. i jest jedną z ponad 200 innych prac, które można zobaczyć podczas wystawy. Zdaniem kurator Anny Marii Leśniewskiej, praca Althamera nie wzbudza żadnych kontrowersji.

Traktuję to jako dzieło artystyczne. Artysta ma prawo do wypowiedzi i użycia każdego materiału, jaki jest mu do tej pracy potrzebny

- stwierdziła.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej