- Był dla nas (dla mnie, mojej młodszej siostry Marty i starszego brata Mateusza) najlepszym tatą na świecie. Dawał nam bezgraniczne poczucie bezpieczeństwa, miłości, akceptacji. Zawsze z nas dumny, wiedział, jak to pokazać, byśmy czuli się docenieni. Stanowił dla nas oparcie psychiczne, które stało się fundamentem naszego poczucia własnej wartości. Ukształtował nas
- wspomina Piotr Schmidt.
Andrzej Schmidt urodził się 28 lipca 1922 roku w Wielkich Oczach na Podkarpaciu w ówczesnym powiecie jaworowskim, obecnie województwo lwowskie w dworku swojego dziadka Karola Czernego. Ukończył liceum we Lwowie. Po II wojnie światowej osiadł w Gliwicach. Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Muzyczną w Łodzi. Był dziekanem Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej katowickiej Akademii Muzycznej, w czasach, gdy było to jedyne w Polsce miejsce, gdzie zawodowo uczono jazzu.
Od 1969 r. był wykładowcą historii jazzu w Akademii Muzycznej w Katowicach. Uczył także we Wrocławskiej Szkole Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Zbigniewa Czwojdy oraz Krakowskiej Szkole Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Grzegorza Motyki. Aktywnie działał w Polskim Stowarzyszeniu Jazzowym. Był publicystą i recenzentem w magazynie "Jazz Forum".
Andrzej Schmidt napisał bestsellerowe dzieło "Historia jazzu". Stanowiła ona prawdziwe kompendium wiedzy i doskonałą pozycję źródłową, przeznaczoną dla tych, którzy pragną słuchać jazzu bardziej świadomie. To bodaj jedyna, napisana w Polsce publikacja, omawiająca fenomen muzyki jazzowej na świecie, począwszy od zarania, niemal do czasów współczesnych.
Po raz ostatni Andrzej Schmidt zapowiadał koncert jazzowy sześć lat temu. Jego pożegnanie odbędzie się w środę w Gliwicach.