Wyjątkowa jakość wykonania nagrobka sugeruje, że został on wytworzony przez wykwalifikowanego rzemieślnika, a wybór wapienia z Gotlandii wskazuje na znaczne bogactwo i znaczenie zmarłego. Gotland, szwedzka wyspa na Morzu Bałtyckim, była znana w całej średniowiecznej Europie ze swojego wysokiej jakości wapienia.
Chociaż nie znaleziono żadnych dóbr grobowych, wszystkie dowody sugerują, że zmarły był osobą o wysokim statusie społecznym, najprawdopodobniej rycerzem lub szanowanym dowódcą.
– stwierdziła Sylwia Kurzyńska, szefowa zespołu Archeoscan, który dokonał odkrycia.
Nagrobek i szczątki szkieletu są obecnie poddawane szczegółowej analizie, która może ujawnić informacje o diecie rycerza, zdrowiu i możliwej przyczynie śmierci.
Wykopaliska prowadzone są przez ekipę Pracowni Archeologiczno-Konserwatorskiej ArcheoScan na 1000-metrowej działce dobrze znanej gdańszczanom. Grób znajdował się pod nieistniejącym już budynkiem kultowej lodziarni „Miś”, działającej tu od 1962 roku. Do tej pory archeolodzy znaleźli pozostałości niewielkich chat z XII-XIII wieku, miejską ulicę użytkowaną przez dłuższy czas, co widać w kolejnych śladach napraw oraz relikty dużego drewnianego budynku, zbudowanego na planie greckiego krzyża o rozmiarach 14 x 14 metrów. To prawdopodobnie najstarszy gdański kościół z roku 1140.