27-letnia McCammond robiła błyskawiczną karierę w amerykańskich mediach i jeszcze niedawno uważano, że niedługo zostanie wielką gwiazdą. Jej kariera zatrzęsła się jednak w lutym, kiedy wyszło na jaw, że nie tylko miała romans z zastępcą rzecznika prasowego Białego Domu TJ Ducklo, co spowodowało oskarżenia o konflikt interesów. Ponadto wyszło na jaw, że mężczyzna groził dziennikarce portalu Politico, która chciała opisać ich związek z McCammond.
Wtedy McCammond w atmosferze skandalu odeszła wtedy z Axios. Wkrótce potem ogłoszono jednak, że zostanie nową naczelną portalu „Teen Vogue”.
McCammond miała zacząć nową pracę od 24 marca. Tak się jednak nie stanie. Grupa 20 pracowników tego portalu opublikowała bowiem list otwarty w którym oskarżyli ją o rasizm wobec Azjatów i homofobię. Dowodem na to miały być tweety które opublikowała dziesięć lat wcześniej, kiedy była studentką pierwszego roku.
W jednym z nich napisała na przykład, że po ciężkim wieczorze szuka w internecie jak „nie obudzić się z opuchniętymi azjatyckimi oczami”. W innym oskarżyła jednego z wykładowców o niesprawiedliwą ocenę zadania domowego z chemii nazywając go „głupim Azjatą”. Pozostałe które wyciekły do internetu są równie „rasistowskie”. Jeśli chodzi o homofobię, to dowodem na nią miał być na przykład komentarz pod artykułem „Chicago Tribune” o tym, że sędzia baseballowy Dale Scott ujawnił swój homoseksualizm – skomentowała, że nie jest to temat zasługujący na artykuł. W innym wpisie napisała pod adresem innego użytkownika „hahahaha, ale z ciebie gej”.
To wystarczyło. W czwartek wieczorem amerykańskie media doniosły, że Stan Duncan, główny kadrowy w wydającej „Teen Vogue” firmie Conde Nast wysłał wewnętrzny mail w którym poinformował, że po rozmowie z dziennikarką zdecydowali się na zerwanie z nią współpracy. Nieoficjalnie mówi się, że powodem tego był fakt, że wielu reklamodawców wystraszyło się skandalu i lewicowego bojkotu. Jednym z nich miała być firma kosmetyczna Ultra Beauty, która po ujawnieniu jej tweetów wstrzymała się z kampanią reklamową za miliony dolarów.
Sama dziennikarka odniosła się do tych zarzutów w opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu. Napisała w nim, że „jej poprzednie tweety przyćmiły pracę, którą wykonała aby nagłośnić sprawy i ludzi na których jej zależy”. Stwierdziła również, że nie powinna ich nigdy publikować. W jej obronie stanął jej były kolega z Axiosa Jonathan Swan. „Pracowałem z Alexi przez cztery lata. Znam ją dobrze i mogę to powiedzieć bez żadnych wątpliwości: pomysł, że jest rasistką, jest absurdalny” - napisał na Twitterze - „Gdzie do cholery jesteśmy jako branża jeśli nie możemy zaakceptować szczerych i wielokrotnych przeprosin za tweety które napisała, gdy była nastolatką?”.