Wicemarszałek Sobieraj poinformował podczas konferencji prasowej w Koszalinie, iż mimo trudnej sytuacji związanej z pandemią samorząd województwa nie rezygnuje ze wsparcia finansowego dla instytucji kultury. Zgodnie z zapisami podpisanych umów, 500 tys. zł otrzyma Bałtycki Teatr Dramatyczny, a 350 tys. zł, o 50 tys. zł więcej niż przed rokiem, Filharmonia Koszalińska.
Sobieraj podkreślił, że przekazane pieniądze wesprą bieżącą działalność instytucji, zapewnią dostęp do wysokiej kultury mieszkańcom Koszalina i regionu
Anna Bańkowska z zarządu województwa dodała, że ten będzie się starał, by w przyszłym roku „te pieniądze były większe”.
Dyrektor Bałtyckiego Teatru Dramatycznego Zdzisław Derebecki powiedział, że dzięki dotacji samorządu województwa teatr „nie musi biedować”. - Jeśli nie będzie nawrotu epidemii, zrealizujemy nasz plan związany ze spektaklami wyjazdowymi. Już dziś gramy „Szalone nożyczki” w Kołobrzegu – podkreślił Derebecki.
Dodał, że Bałtycki Teatr Dramatyczny zagra ponad 40 spektakli dla widzów z małych miejscowości województwa zachodniopomorskiego. „Dojedziemy aż do Nowogardu i Goleniowa, gdzie żaden ze szczecińskich teatrów nie jeździ” – powiedział dyrektor BTD. Jednocześnie podał, że na jesieni, BTD ruszy poza województwo w ramach programu „Teatr Polska”.
Filharmonia Koszalińska, o czym poinformował jej dyrektor Robert Wasilewski, planuje zagrać więcej koncertów, niż to było w latach poprzednich i to, jak powiedział, może nawet o 100 proc.
„Planujemy zmienić charakter letniego Festiwalu Organowego – największego w Polsce. To będzie ponad 30 koncertów na terenie województwa. Tym razem w bardzo dużej liczbie koncertów będzie brać udział orkiestra m.in. w kościołach Szczecinka, Bobolic, Sarbinowa czy Ustronia Morskiego. Myślę, że to będzie duża atrakcja”
– zaznaczył Wasilewski.
Podał, że pierwszy koncert wyjazdowy odbędzie się w miejscowości Siemczyno, niedaleko Czaplinka, w ramach Dni Henrykowskich. „Będzie to koncert plenerowy z muzyką Stanisława Moniuszki” – powiedział Wasilewski. Dodał przy tym, że wakacje i jesień będą bardzo pracowite dla filharmoników. Poza Festiwalem Organowym, planowanych jest ok. 25 koncertów.
Jednocześnie dyrektor filharmonii zaznaczył, że ze względu na pandemię, sytuacja dotycząca harmonogramów koncertów i wydarzeń w instytucji do końca roku „będzie dynamiczna”. Poprosił też melomanów o wyrozumiałość w kwestii procedur bezpieczeństwa, których filharmonia musi przestrzegać.
Prezydent Koszalina wyraził nadzieję, że trochę stracony sezon artystyczny dla obu instytucji kultury, szczególnie w kontekście kontaktu z widzem, uda się dograć po wakacjach.
Zaznaczył, że będzie to zależało od sytuacji epidemicznej. Jednocześnie podkreślił, że zapowiadana na wrzesień oferta wydarzeń kulturalnych jest bardzo bogata. Wynika to z ich kumulacji, spowodowanej przełożeniem terminów części z nich w związku z pandemią. W Koszalinie działalność instytucji kultury została zawieszona ze względu na zagrożenie koronawirusem 12 marca.