W czwartek, 24 czerwca, na pl. Józefa Piłsudskiego w Warszawie odbyło się uroczyste otwarcie wystawy pt. Od „Zwierciadła polskości” po „Laur niepodległości”. Ekspozycja stanowi utrwalony w słowie i obrazie zapis burzliwej historii Polski porozbiorowej wyłaniającej się z setek stronic dawnej „Gazety Polskiej”. Dostępna będzie do 8 lipca.
Jedną z pierwszych akcji "Gazety Polskiej" z powstania listopadowego była publikacja listy płac ambasady rosyjskiej w Warszawie. Jedną z pierwszych akcji, którą zrobiła "Gazeta Polska" w wolnej Polsce była oczywiście publikacja listy Macierewicza, oraz publikacja na temat nieruchomości, które Federacja Rosyjska posiadała w absolutnie kluczowych miejscach Warszawy. Ta jedność, którą ja osobiście pracując dla "Gazety Polskiej"od wielu lat, to fajnie mieć takich kolegów z tytułu jak Eliza Orzeszkowa, czy Henryk Sienkiewicz
- mówił w rozmowie z Niezalezna.pl Piekarczyk.
Na otwarciu wystawy obecny był również legendarny opozycjonista z czasów PRL Adam Borowski.
Najważniejszy jest dom i szkoła, stąd trudna rola ministra edukacji. Natomiast środowisko "Gazety Polskiej" i Klubów "Gazety Polskiej" ma ją uzupełnić w taką paletę oferty dla młodych ludzi, a trzeba to robić w sposób nowoczesny, urozmaicony. To nie jest łatwe, bo my mamy siwe włosy i jesteśmy wychowani w tym duchu patriotycznym, a musimy nowymi narzędziami ten patriotyzm i miłość do ojczyzny przekazywać. To dlatego, że nigdy nie wiemy, w którym momencie przyjdzie nam dać świadectwo przywiązania do tej niepodległości. Czy wybierzemy ucieczkę, czy wybierzemy trwanie i walkę o tę niepodległość. Musi być taka werbalna gotowość do obrony tej niepodległości i to jest najważniejsze. Nie musimy póki co w tej obronie stawać z bronią w ręku, ale czy tak będzie zawsze, tego nie wiadomo
- mówił Borowski.
Dlatego musimy u tych młodych ludzi wykształcić taką gotowość do ofiary za Polskę, za społeczność, środowisko, w którym żyjemy, za naszą wspólnotę i kulturę oraz tradycję. Musi być w nas gotowość do ofiary i to jest zadanie wychowawcze i myślę że ta wystawa i inne działania są takimi puzzlami w tej układance, że ci młodzi ludzie pracując dla siebie, swoich rodzin, będą jednocześnie mieli poczucie, że pracują dla wspólnoty i w chwili zagrożenia będą chcieli tej wspólnoty bronić
- podkreślił.