Biały balon widokowy zacumowany nad Wisłą niedaleko b. Hotelu Forum jest charakterystycznym elementem nadwiślańskiej panoramy. We wtorek wieczorem w jego reinflacji, czyli ponownym napełnieniu helem nowej powłoki, wzięło udział czterdziestu ochotników. W czasie standardowych lotów balon unosi się na wysokość ok. 150 metrów nad poziomem miasta.
Balon został zniszczony w wyniku gwałtownej burzy, która przeszła 13 czerwca nad częścią Krakowa. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Nagrania, na których widać, jak silny wiatr zrywa i niszczy balon, obiegły media społecznościowe.
Właściciel statku powietrznego w komunikacie zamieszczonym na swojej stronie internetowej tłumaczył, że w feralnym dniu balon wykonywał loty z pasażerami aż do czasu, kiedy wzrastający wiatr uniemożliwił ich dalsze bezpieczne realizowanie. Wtedy balon – wskazał operator - został zabezpieczony zgodnie z dostępnymi modelami prognoz i procedurami wynikającymi z instrukcji użytkowania w locie, zatwierdzonej przez producenta balonu oraz Europejską Agencję Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA).
"Około godziny 18.10 nad Krakowem powstała komórka burzowa z towarzyszącym jej silnym prądem zstępującym, tzw. downburst (microburst). Jest to zjawisko często mylone z trąbami powietrznymi i bardzo trudne do przewidzenia. Silne porywy wiatru, powyżej 33 m/s, spowodowały gwałtowne wychylenia balonu o dużej amplitudzie. Rozcięcie powłoki balonu nastąpiło przez kontakt ze stojącą w pobliżu lądowiska latarnią"
- wyjaśniono w komunikacie.
Jak wskazano, żaden z wielu obserwowanych modeli pogodowych nie przewidywał wiatru z porywami powyżej 10-15 m/s ani tego typu zjawisk, a prognoza dla lotniska Kraków Balice z godziny 14.30 informowała o niewielkiej możliwości wystąpienia chmur burzowych i porywów wiatru do 20 m/s.
"Podczas ośmiu sezonów wykonywania lotów przez balon widokowy w Krakowie podmuch wiatru zarejestrowany przez naszą stację pogodową 13.06.2020 (33m/s – 119km/h) był najsilniejszy w historii. Całe zdarzenie trwało kilka minut. Odebraliśmy lekcję pokory od natury"
- napisano w komunikacie.