Wszystko zaczęło się 19 marca, kiedy gestapo otoczyło kamienicę na warszawskim Grochowie. Ich celem był dowódca hufca „Praga” Grup Szturmowych – Henryk Ostrowski „Heniek”. Podczas rewizji znaleziono broń, materiały wybuchowe i materiały konspiracyjne, wśród których był adres dowódcy hufca „Południe” Jana Bytnara „Rudego”.
Aresztowany wraz z ojcem 23 marca, Bytnar został natychmiast przewieziony na Pawiak i poddany brutalnemu śledztwu.
Wiadomość o uwięzieniu „Rudego” szybko dotarła do Szarych Szeregów, zawiadomiono wszystkich, których adresy znał Bytnar i tych, którzy znali jego adres, gdyż gestapo urządziło w jego mieszkaniu kocioł. Oczyszczono wszelkie konspiracyjne lokale i przewieziono broń. Natychmiast też Tadeusz Zawadzki „Zośka”, przyjaciel „Rudego”, a jednocześnie zastępca warszawskiego Oddziału Specjalnego Grup Szturmowych, opracował plan odbicia Jana. Akcja o kryptonimie „Meksyk I” została odwołana dosłownie w ostatniej chwili, gdyż nie uzyskano zgody dowództwa na jej przeprowadzenie. Kolejny plan „Meksyk II” został znacznie ulepszony i zaplanowany na 26 marca. Dowództwo powierzono Stanisławowi Broniewskiemu „Orszy”, a do udziału w akcji wyznaczono 28 członków Grup Szturmowych. Przygotowano także punkt sanitarny na Mokotowie, gdzie czekał lekarz-chirurg dr Andrzej Trojanowski oraz pielęgniarki. Plan zakładał odbicie więźniów w momencie przewożenia ich z Alei Szucha na Pawiak. Wybrano ulicę w okolicach Arsenału, czyli w miejscu, w którym ciężarówka musiała pokonać dwa zakręty, a co za tym idzie, znacznie zwolnić.
Akcja zakończyła się sukcesem. Niektórzy z oswobodzonych więźniów zaczęli uciekać ulicą Długą w kierunku Starego Miasta, inni szukali schronienia na terenie Arsenału, gdzie pomogli im pracownicy mieszczącego się tam Archiwum Miejskiego.
27 marca Niemcy rozstrzelali w odwecie 140 Polaków i Żydów.
„Rudy”, skatowany podczas śledztwa, zmarł 30 marca.