Marion Ackermann, dyrektor generalny Drezdeńskich Zbiorów Sztuki, nie traci nadziei na odzyskanie skarbów. "Myślę, że jest to kwestia czasu", powiedziała w wywiadzie dla "Dresdner Neuesten Nachrichten".
Ackermann wierzy, że skarbów z Zielonego Sklepienia z zamku w Dreźnie, w przeciwieństwie do skradzionej z muzeum Bodego w Berlinie 100-kilogramowej złotej monety "Wielki Liść Klonu", nie da się stopić. Diamenty można rozpoznać po ich indywidualnej strukturze - dlatego też trudno je sprzedać przestępcom. Ponadto sprawa przyciągnęła "ogromną uwagę na całym świecie" - mówi dyrektor i dodaje, że "niemały procent skradzionych dzieł sztuki wraca, czasami dopiero po dziesięcioleciach".
Ackermann wie też o ludziach i inicjatywach, które działają na rzecz zwrotu skarbów sztuki, "to mnie wzrusza" - podkreśla. "Myślę, że to dobrze, gdy obywatele się angażują". Podobno anonimowy mecenas sztuki zaoferował złodziejom klejnotów 5 milionów euro za pośrednictwem prywatnego detektywa, jeśli skarby sztuki zostaną zwrócone.
W włamaniu wszech czasów do skarbca na zamku w Dreźnie 25 listopada 2019 r. sprawcy dokonali grabieży zabytkowych klejnotów o bezcennej wartości. Rok później, w listopadzie 2020 roku policja przeprowadziła wielką obławę w Berlinie. Zatrzymano trzech podejrzanych młodych mężczyzn z berlińskiego klanu pochodzenia arabskiego. Podejrzani jednak uparcie milczą - pisze portal RND.
Policja poszukuje teraz kolejnych czterech podejrzanych. Jak poinformowała drezdeńska prokuratura, zarzut dotyczy współudziału w kradzieży. Czterej poszukiwani są oskarżeni o przygotowanie przestępstwa poprzez szpiegowanie w historycznym skarbcu Zielone Sklepienie w listopadzie 2019 roku. Zdobytą wiedzę udostępnili podejrzanym zaangażowanym w bezpośrednią realizację przestępstwa.
Galeria Zielone Sklepienie powstała w 1721 roku jako skarbiec elektorów saksońskich. Jej założycielem był August II Mocny. Uważana jest za jedną z najbogatszych kolekcji klejnotów w Europie.