Władze Tarnowa podjęły decyzję o zamknięciu aż do odwołania wszystkich miejskich placów zabaw. Słoneczna pogoda spowodowała, że korzystało z nich sporo rodziców z dziećmi. To w obecnej sytuacji epidemiologicznej jest zdecydowanie niewskazane.
W Wielkiej Brytanii koronawirus rozprzestrzenia się w błyskawicznym tempie. Dotąd jednak rząd nie wprowadził zakazów, po które sięga coraz więcej państw europejskich. Wciąż działają szkoły, centra handlowe, restauracje i puby. - Niektórzy zakładają wprost, że walka z samą chorobą oznacza mniejsze straty niż leczenie ran po upadku ekonomicznym. Wielu Brytyjczyków woli walczyć z samym koronawirusem niż ze skutkami zamrożenia gospodarczego – uważa Radosław Korzeniewski, wiceprzewodniczący klubu „Gazety Polskiej” w Londynie.